Ordo Fratrum Minorum Capuccinorum

Log in
aktualizacja 8:21 AM CET, Jan 23, 2021

Purpura, znak by budować mosty dialogu

Benedetta Capelli – Watykan

W wieku 86 lat Kaznodzieja Domu Papieskiego zostanie kardynałem na konsystorzu 28 listopada: „Nie jest to uznanie dla mojej osoby, ale dla Słowa Bożego”.

Br. Raniero Cantalamessa OFMCap od 40 lat głosi kazania Papieżom w okresie liturgicznym Adwentu i Wielkiego Postu. Ma odprężoną twarz, spokojny głos i prostotę kogoś, kto dobrze zna Pismo Święte i dlatego jasno wyjaśnia i argumentuje miłość Boga. Dnia 23 czerwca 1980 roku Jan Paweł II wybrał go na Kaznodzieję Domu Papieskiego. Ponadto br. Raniero przez okres 15 lat był obecny w telewizji, głosząc Ewangelię w programie „Źródła nadziei”.

W historii zakonnika kapucyna, który został wyświęcony na kapłana w 1958 roku i ukończył teologię we Fryburgu, jest wiele znaczących momentów. Są nimi między innymi: założenie Wydziału Nauk Religijnych w 1969 roku, z Giuseppe Lazzati, na Katolickim Uniwersytecie w Mediolanie. Jest spotkanie z Odnową w Duchu Świętym, największą łaską jego życia – wyjaśniał kilkakrotnie br. Cantalamessa – które wpisało się także w drogę jedności chrześcijan, w którą zawsze był zaangażowany. Cieszy się również ogromnym szacunkiem ze strony braci różnych wyznań: na przykład w 2015 roku wygłosił kazanie na Synodzie Generalnym Kościoła Anglikańskiego w obecności królowej Elżbiety w Opactwie Westminster.

Kazanie, które otrzymuję...

W niedzielę, 27 października papież Franciszek wpisał jego imię na listę kardynałów. Niespodzianka dla tego, który od lat mieszka również w Pustelni Miłosiernej Miłości w Cittaducale w prowincji Rieti (Włochy), pełniąc posługę kapłańską w małej wspólnocie sióstr klauzurowych.

R. – Jest oczywiste, że bardziej niż uznanie osoby, nominacja ta jest uznaniem dla Słowa Bożego, jeszcze większą zasługą tych, którzy go słuchają, niż tych, którzy je głoszą. Chwalimy za to Pana.

Często, bardzo głębokie kazania brata, są nie tylko doceniane przez Papieża, ale również przytaczane na portalach społecznościowych. To piękne w obecnym świecie, który dziś ma problemy, aby słuchać...

R. – Muszę powiedzieć, że sam jestem pełen podziwu, ale nie dla moich kazań, ale dla tych, którzy ich słuchają. Bo pomyśleć, że papież taki jak Jan Paweł II, Benedykt XVI, a nawet Franciszek znajduje czas na wysłuchanie biednego, prostego zakonnika, kapucyna, jest przykładem, jaki dają oni całemu Kościołowi, przykładem szacunku dla Słowa Bożego. To oni mi w ten sposób głoszą kazanie.

W wyborze nowych kardynałów jest też uznanie dla rodziny franciszkańskiej: jest też br. Gambetti. Jak brat odczytuje ten znak?

R. – Styl Papieża Franciszka uwidacznia się we wszystkim, co On robi. Osoba św. Franciszka z Asyżu jest po części obecna wszędzie podczas posługi Papieża, łącznie z ostatnią encykliką, którą napisał. Ale nie chciałbym przykładać zbytniej wagi do faktu, że tym razem jest pewna liczba franciszkanów, w przeszłości byli obecni jezuici. Myślę, że Papież nie bierze pod uwagę tych czynników zakonnych w takim stopniu, jak inne fakty.

Jaka jest w takim razie charakterystyka, która, zdaniem brata, może znaczyć to nowe zobowiązanie, do którego jest brat powołany?

R. – Myślę, że będę na razie kontynuował moją posługę kaznodziei, tak długo, jak długo Pan da mi wystarczające zdrowie i Ojciec Święty tego zechce, moją główna działalność, na ile też pozwoli na to  pandemia, i jeśli nie będzie przeciwnych zarządzeń, powinienem wkrótce wznowić ją w najbliższym Adwencie.

Powiedział brat, że ta nominacja zaskoczyła go również falą sympatii ze strony przywódców różnych wyznań ...

R. – To prawda, otrzymałem wiele maili, także od kilku żydowskich przyjaciół. Byłem bardzo zadowolony, ponieważ jedną z moich pasji było wspieranie jedności i dialogu, zwłaszcza jedności między chrześcijanami. W takiej sytuacji, móc zobaczyć taką odpowiedź innych jest oznaką zbliżenia, która nie dotyczy osobiście mnie, ale jest pewnym szczegółem wielkiego zaangażowania papieża Franciszka w budowanie mostów.

Papież Franciszek na końcu prezentacji listy nowych kardynałów, prosił o modlitwę za Was, ale także o pomoc dla Was w służbie Kościołowi i ludowi Bożemu...

R. – Istotnie, dla mnie, biorąc pod uwagę honorową, bardziej niż efektywną rolę tej nominacji, jest radość, że mogę być blisko Papieża i wspierać go modlitwą i Słowem.

Czy jest jakaś konkretna osoba lub moment w brata życiu, jako zakonnika, który przyszedł bratu do głowy, gdy usłyszał swoje imię na modlitwie Anioł Pański?

R. – Zgadza się, jest taka osoba. Postacią, która w moim życiu miała dla mnie szczególne znaczenie, był br. Paschalis Rywalski OFMCap, Minister Generalny w okresie, kiedy Pan wezwał mnie do odejścia z nauczania uniwersyteckiego, aby poświęcić się jedynie głoszeniu. Zawdzięczam ten wybór jemu i jego rozeznaniu, które stopniowo doprowadziło mnie do bycia Kaznodzieją Domu Papieskiego, a także do podróżowania po świecie i prowadzenia rekolekcji, w tym również zeszłorocznych rekolekcji dla biskupów Stanów Zjednoczonych. Br. Paschalis był moim kierownikiem duchowym i odegrał szczególną rolę w tym szczególnym momencie mojego życia.

Vaticannews.va

Ostatnio zmieniany: czwartek, 05 listopad 2020 10:36