Logo

Marcellino da Capradosso (1873-1909) (N. Prot. 821)

Giovanni Maoloni nasce a Capradosso (Ascoli Piceno) il 22 settembre 1873. Superate forti pressioni vestì l’abito cappuccino a Fossombrone il 27 aprile 1902. L’obbedienza lo porta d assistre un confratello tubercoloso. Colpito da peritonite tubercolosa muore a Fermo il 26 febbraio 1906. I Processi ordinari sulla fama di santità iniziarono nel 1948 e si conclusero nel 1956. Richiesta un’indagine suppletiva il decreto di validità giuridica fu emesso il 13 gennaio 1995. Allestita la Positio, il 13 dicembre 2013, superato il giudizio dei Consultori storici, è stata consegnata in Congregazione. Si attende il passaggio ai Consultori teologi. Il 28 febbraio 2017 i Consultori Teologi della Congregazione hanno riconosciuto le virtù eroiche del Servo di Dio. Successivamente nella Sessione Ordinaria del 7 novembre 2017 i Cardinali e Vescovi hanno confermato le virtù eroiche del Servo di Dio. Il Santo Padre ha autorizzato la promulgazione del Decreto super virtutibus in data 8 novembre 2017. 

 

W dniu 7 listopada 2017 roku, Zwyczajne Zgromadzenie Kardynałów i Biskupów do Spraw Kanonizacyjnych, wypowiedziało się pozytywnie uznając heroiczność cnót Sługi Bożego Marcellino z Capradosso (1873/09), profesa z prowincji Picena (Włochy). Proces ten trwał już od 70 lat!

W rzeczywistości, proces dotyczący nowego Czcigodnego zmarłego w opinii świętości został rozpoczęty dnia 29 lipca 1948 w Kurii Diecezjalnej w Fermo, a zamknięty został 30 listopada 1954 roku, kiedy to akta procesowe zostały przekazane do Kongregacji ds. Świętych (30 stycznia 1956). Zgodnie z procedurą dnia 29 listopada 1957 r. wyznaczono relatora sprawy, a następnie w dniu 24 listopada 1959 r. Votum super scriptis. Zgodnie z zasadami wydanymi przez Pawła VI w 1965 i później, 1983, przez św. Jana Pawła II, cały proces wymagał aktualizacji. Oprócz dodatku w sprawie dochodzenia historycznego, Kongregacja ds. Świętych 13 stycznia 1995 r. wydała Dekret o jurysdykcji prawnej procesów.

W dniu 7 lipca 1998 r Positio super Vita, Virtutibus et Fama sanctitatis (Dokument prezentujący życie, heroiczność cnót oraz famę świętości) został przedstawiony Kongregacji ds. Kanonizacyjnych w trybie zwyczajnym procesu kanonicznego. Positio zostało omówione przez konsultorów historycznych 16 kwietnia 2012 roku, a następnie, po uzupełnieniu dokumentacji wymaganej przez Kongregację do Spraw Kanonizacyjnych, 28 lutego 2017 przez konsultorów teologicznych.

Ojciec Święty Franciszek w dniu 8 listopada 2017 r. zatwierdził ogłoszenie Dekretu.

Jan Maoloni (Marcellino z Capradosso), urodził się 22 września 1873 w Villa Sambuco Castel di Lama (Ascoli Piceno, Włochy) z rodziców Pasquale Maoloni i Serafiny Caioni jako czwarte z sześciorga dzieci. Względy zawodowe, wkrótce po narodzinach Jana, zmusiły rodzinę do przeprowadzenia się do Capradosso.

Ze względu na skromną gospodarkę rodzinną, Jan nie mógł uczęszczać do szkoły, ponieważ musiał zaangażować się w pracę na roli. Stąd też sam uczył się czytać i pisać. Lokalny proboszcz, ksiądz Giovanni Micrychi, był jego kierownikiem duchowym, rozpoznając w nim człowieka hojnego i o prawym sercu.

Jak wszyscy młodzi ludzie w jego wieku, również on myślał o założeniu rodziny, ale silniejszym okazał się głos powołania zakonnego. Jego ojciec, już starszy i posiadający wówczas już niewiele sił, poradził mu ostrożnie, by poczekał, aż jego młodszy brat Emidio osiągnie ekonomiczne zabezpieczenie, które umożliwi zastąpienie go w pracach rolnych i pomocy rodzinie. Przystawszy na prośbę ojca czekała aż trzy lata.

Wreszcie, 6 kwietnia 1902 roku, Jan, mając 28 lat, mógł rozpocząć drogę swojego powołania, udając się nocą porą do klasztoru kapucynów w Ascoli w Picenie. Tutaj jednak dopadł go jego młodszy brat Vincenzo zdeterminowany, aby odwieść go od wcześniej zamierzonego celu, nawet z użyciem przemocy i to nie tylko słownej. Jan dał się wówczas pobić bratu, nie odpowiadając w żaden sposób na jego zachowanie. Dziesięć dni później rozpoczął nowicjat w Fossombrone, gdzie otrzymał nowe imię: Marcellino z Capradosso.

Po okresie ciężkiej i intensywnej formacji przeżywał czas walki z diabłem, miewał wizję Maryi, które spowodowały iż w klasztorze był postrzegany jako osoba dość specyficzna, w końcu jednak złożył pierwsze śluby w dniu 27 kwietnia 1903 roku. Pod koniec nowicjatu brat Marcellino jest już dojrzałym człowiekiem mającym 30 lat, stałym w cnotach i ugruntowanym w modlitwie, cechującym się takimi ludzkimi przymiotami jak: pracowitość, gotowość do posłuszeństwa, wytrwałość w pokucie, w tym w biczowaniu, zawsze obecny w chórze zakonnym. Taki też został wysłany do klasztoru w Fermo, gdzie wówczas znajdowała się wspólnota formacyjna.

Jego codziennymi obowiązkami były zadania, które bracia neoprofesi zazwyczaj otrzymywali do spełniania w tym okresie formacji to jest: pomoc w kuchni, który to obowiązek, ze względu na brak doświadczenia, nie zawsze spełniał zgodnie z oczekiwaniami, dalej praca w ogrodzie, gdzie znowu z pomocą przyszło mu wcześniejsze doświadczenie zdobyte przez lata pracy na roli, dalej posługa chorym jako pielęgniarz, w czasie której zawsze pilne i miłosiernie odnosił się wobec chorych.

Jako że był ugruntowany w dojrzałości i w powołaniu, mocny w cnocie, została powierzona mu misja kwestarza związana niekiedy z długimi okresami nieobecności w klasztorze. W czasie kwesty często spał i jadał będąc gościem w jakiejś rodzinie; bywało, że pościł do popołudnia, aby móc przyjąć Eucharystię; spotykał się z ludźmi, z którymi dzielił się dobrym słowem.

Jego znakiem wyróżniającym była torba, którą nosił na ramieniu, torba, która otwierała drzwi i dusze. Powoli rozprzestrzeniała się sława jego doskonałego życia zakonnego, któremu towarzyszyły małe, aczkolwiek typowe oznaki niezwykłości, które znamy z tradycji franciszkańskiej: zgniła fasola, która na nowo ożywała, puste beczki, które na nowo wypełniały się winem lub bardzo ciężka beczka, która sama przeniosła się z miejsca na miejsce.

Udawał się zarówno do biednych i jak i do bogatych, nie czyniąc żadnej różnicy, prosząc ze względu na miłość Boga o wsparcie materialne dla braci, odwzajemniając się natomiast bogactwem duchowym. Jego misje stanowiły wspaniałe dzieło ewangelizacji wobec wiejskiego świata, który z doświadczenia znał tak dobrze.

Spośród momentów znaczących z jego życia należy zauważyć jego opiekę nad młodszym współbratem, ojcem Serafinem z Pollenza, poważnie chorym na gruźlicę. Przez około sześć miesięcy przychodził mu z pomocą we wszystkich jego materialnych i duchowych potrzebach, pocieszając go słowami wiary i miłości, które rodziły się w nim spontanicznie na widok bólu drugiego człowieka, któremu niósł bez wytchnienia pomoc i ulgę.

Po zakończeniu służby przy chorym, poprosił, aby go wysłać na misje do Brazylii. Po pewnym jednak czasie on sam zachorował, prawdopodobnie na gruźlicze zapalenie otrzewnej. W dniu 24 sierpnia 1908 został przyjęty do szpitala Umberto I w Fermo, gdzie bez znieczulenia przeszedł operację zabiegów chirurgicznych mających na celu umożliwienie wypływu ropy. Bardzo silne cierpienia Sługa Boży akceptował bez narzekania i przyjmował z radosnym duchem i uśmiechem, ogłaszając się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, w pogodnym poddaniu się Jezusowi. Przez ostatnie dwa miesiące, nie mogąc utrzymać się na nogach, leżąc cały poświęcił się modlitwie i ofierze, dziękując za każdą otrzymaną drobną usługę.

Wypisany ze szpitala, zmarł w klasztorze 26 lutego 1909 roku, po otrzymaniu namaszczenia chorych i wiatyku. Choroba była doświadczeniem, które Czcigodny Sługa Boży zniósł ze względu na Chrystusa, wyglądając chwały raju.

Copyright: Curia Generalis Fratrum Minorum Capuccinorum
Via Piemonte, 70 - 00187 Roma, Italia, tel. +39 06 42 01 17 10 / +39 335 1641820, ofmcap.org - 1528 - 2019 webmaster