 |
| |
PREZENTACJA |
| |
| Prot. N. 00420/04
Do wszystkich Braci Zakonu
Drodzy Bracia,
niniejszym listem pragniemy wam przedstawić owoc prac VII Rady Plenarnej
Zakonu, która odbyła się w Asyżu w dniach od 1 do 27 marca 2004
i była poświęcona tematowi: Nasze życie braterskie w mniejszości.
Wielu z was, dzięki połączeniu z Internetem, miało
możliwość śledzenia rozwoju VII RPZ oraz zapoznawania się na bieżąco
z tym, co każdego dnia działo się w Asyżu, siedzibie Rady Plenarnej.
Co więcej: za pomocą tego samego środka wielu Braci mogło przysyłać
nam swoje opinie, słowa otuchy, a czasami też własne uwagi krytyczne,
które docenialiśmy bardzo.
VII RPZ, poza ubogaceniem samych uczestników oraz
przyczynieniem się do postępu w jedności i we współpracy całego
Zakonu, wydała własny owoc w postaci 55 Propozycji na zaproponowany
temat.
Świadomi ograniczeń metody Propozycji, która zastosowana
została już po raz drugi w tego rodzaju spotkaniu, sama Rada Plenarna
na zakończenie swych obrad zdecydowała, aby tekst Propozycji został
następnie udoskonalony. Również to zadanie zostało wykonane i my,
podczas obecnego posiedzenia Definitorium (21-26 czerwca 2004),
zatwierdziliśmy ostateczny tekst Propozycji, które teraz przesyłamy
wszystkim Wspólnotom zgodnie z przepisem naszych Konstytucji: ...jest
rzeczą stosowną, by Minister Generalny – wedle swego uznania i za
zgodą Definitorium – swoją powagą potwierdził uchwały Rady Zakonu
i przedstawił je Zakonowi (123, 6).
Bracia, którzy po RPZ pracowali nad tekstem Propozycji,
uporządkowali je w 7 częściach, każdą z nich opatrując stosownym
tytułem. Tytuły te są następujące: Podstawy; Braterskie życie w
mniejszości; Posługa władzy; Pielgrzymowanie, mniejszość i struktury;
Formacja do mniejszości i pielgrzymiego charakteru naszego życia;
Jesteśmy braćmi mniejszymi w Kościele; Na rzecz świata sprawiedliwości
i pokoju. Ponadto każda z 55 Propozycji posiada swój własny tytuł
umieszczony na marginesie tekstu. W ten sposób mamy do dyspozycji
pewne klucze do odczytania oraz wskazówki, które ukierunkowują nas
ku lepszemu zrozumieniu treści całości oraz poszczególnych Propozycji.
Już z wymienionych przed chwilą tytułów wynika
jasno wielkie znaczenie VII RPZ dla naszego życia jako Braci Kapucynów,
prowadząc nas do potwierdzenia opcji na rzecz mniejszości i pielgrzymowania
jako naszej własnej i podstawowej charakterystyki nie tylko na płaszczyźnie
indywidualnej, ale także instytucjonalnej (por. Propozycje 3, 5,
6, 24, 25, 26...).
Świadomi tego, że nasze powołanie braci mniejszych
jest "darem", postanowiliśmy rozpocząć całość od źródeł,
które je inspirują i stanowią podstawę tego powołania, to znaczy
od Trójcy Świętej, od doświadczenia św. Franciszka w spotkaniu z
Chrystusem ukrzyżowanym w kościele Świętego Damiana i w spotkaniu
z trędowatym, w pociągającej sile piękna i chwały Boga, objawionych
w Jezusie, w wierze w Chrystusa, który jest Panem historii (por.
Propozycje 1-6).
Ponieważ droga bycia mniejszym i pielgrzymem "nie
jest drogą naturalną, na którą wstępuje się w sposób spontaniczny",
potwierdzamy – razem z Propozycją n. 31 – wartość kontemplacji:
"wspólnoty oraz poszczególni bracia potrzebują formacji stałej,
aby osiągnąć i utrzymać ducha służby i mniejszości karmiącego się
modlitwą i kontemplacją. Jest rzeczą istotną wykształtowanie w sobie
spojrzenia kontemplatywnego, zwłaszcza poprzez podejmowaną we wspólnotach
modlitwę milczenia".
Na koniec, drodzy Bracia, pragniemy przypomnieć,
że VII RPZ stanowi dopełnienie Szóstej Rady, ponieważ ubóstwo przeżywane
we wspólnocie braterskiej nie miałoby wartości bez mniejszości i
pielgrzymowania. Zabrakłoby mu ducha.
Teraz do wszystkich należy refleksja, studium
i zastosowanie tej nauki i tych doświadczeń, być może o charakterze
ogólnym, w różnych kontekstach społecznych i kulturalnych, w których
znajdują się nasze wspólnoty i gdzie każdy żyje i spełnia swe apostolskie
zadania.
Całemu Kościołowi i całemu światu ofiarujemy ten dar Boży, będący
dziedzictwem naszego Ojca św. Franciszka, do którego zwracamy naszą
nieustającą prośbę, aby pomógł nam kroczyć z najświętszym błogosławieństwem
Pana po drogach braterstwa przeżywanego w ubóstwie, mniejszości
i pielgrzymowaniu.
Minister generalny i jego Definitorium,
br. John Corriveau
br. Aurelio Laita
br. Joseph Nacua
br. John Bednarik
br. Vicente Carlos Kiaziku
br. Jure Šarčević
br. Manoel Delson Pedreira da Cruz
br. Felice Cangelosi
br. Ephrem Bucher
Rzym, 24 czerwca 2004 |
| |
VII RADA PLENARNA ZAKONU
Nasze braterskie życie w mniejszości
Asyż 1-27 marca 2004
|
| |
PROPOZYCJE |
| |
| PODSTAWY |
|
| |
|
| 1. Trójca Święta stanowi jedność,
ponieważ żadna z Osób Boskich nigdy nie stoi wyżej
w stosunku do pozostałych. Chociaż ta podstawowa
równość nie jest doskonała w relacjach pomiędzy
stworzeniami, jednak stanowi wzór, który uczy nas tego, co
oznacza, iż zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo
Boże (por. Rdz 1, 26), a człowiekowi daje poczucie
jego najgłębszych dążeń.
a. Pokora uzdalnia ludzkie serca do wniknięcia
w tajemnicę Boskich relacji. Franciszek w Uwielbieniu
Boga Najwyższego głosi: "Ty jesteś
pokorą!" (KLUw 4). Faktycznie bowiem, nasz Trójjedyny
Bóg jest z natury Bytem w relacjach, to znaczy jest wolną
komunią Osób bez dominacji i bez subordynacji. Z uwagi
na swoje podobieństwo do Boga ludzie stopniowo realizują
tę wolną komunię osób bez dominacji lub subordynacji,
osiągając w ten sposób prawdziwą pokorę.
Poprzez akt stworzenia oraz na mocy chrztu stajemy się
uczestnikami rodzinnej relacji z Bogiem, to znaczy stajemy
się dziećmi Bożymi (por. J 1, 10-13). Św.
Bonawentura mówi nam, że we Wcieleniu "Bóg pokornie
się pochylił, aby błoto naszej natury podnieść
aż do zjednoczenia z własną osobą"
(Św. Bonawentura, Kazanie II o Narodzeniu Pańskim).
b. Trójca jest tą relacją, która
daje początek Kościołowi: "Cały Kościół
okazuje się jako lud zjednoczony jednością
Ojca i Syna i Ducha Świętego" (LG 4). "Jeśli
Mnie kto miłuje, będzie zachowywał Moją
naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do
niego, i będziemy u niego przebywać" (J 14,
23). Gorące pragnienie zachowywania słów Jezusa
natchnęło Franciszka, aby Ewangelię uznać
za podstawę braterskiego życia (por. 1Reg I, 1;
2Reg I, 2). Nas, którzy opieramy się na wierności
Ewangelii, życie braterskie doprowadza do intymnej relacji
z Trójcą Świętą.
c. Franciszek przygarnął i pokochał
zamiary Boga w stosunku do własnych stworzeń, na
mocy których mają się one stać jedną wielką
rodziną braci i sióstr: brat słońce, siostra
księżyc, ... (por. PSł). Biedaczyna z Asyżu
nigdy nie mówił o sobie po prostu ‘Franciszek’, ale zawsze
‘brat Franciszek’. Bycie ‘bratem’ ujawniało jego poczucie
znajdowania się w relacji do każdego Bożego
stworzenia oraz jego misję uzdrawiania tych relacji za
pomocą łagodnej pokory (por. PSł 10-11 na tle
pozostałych wersów; 3T XIV, 58). |
"Ty jesteś pokorą" |
| |
|
| 2. Mniejszość rodzi się w św. Franciszku
z Asyżu jako zadziwienie wobec miłości Boga,
który, aby nas wyzwolić od zła i obdarzyć życiem
Bożym, nie zawahał się dać nam własnego
Syna, który stał się człowiekiem i był
posłusznym aż do śmierci krzyżowej (por.
Flp 2, 6-8; 2LW 4-15) jako mniejszy i poddany wszystkim.
W służbie woli Ojca, który chce, aby całe stworzenie
powróciło do Niego, Słowo nie skorzystało ze
sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz zjednoczyło
się z ludzką naturą, aby uzdrawiać, pojednywać
i wyzwalać wszelkie stworzenie (por. Mt 9, 13; 12, 7;
2 Kor 8, 9; Ga 1, 4; Ef 2, 6-9; Hbr 10, 10). To właśnie
owo chwalebne uniżenie się (kenoza) Syna
Bożego, pozostające na zawsze w sakramencie Kościoła
i w Eucharystii (por. Np I, 16-22), rodzi we Franciszku żarliwe
pragnienie porzucenia wszystkiego i pójścia za Jezusem.
Franciszek, poruszony wewnętrznie na widok Bożego
współczucia dla człowieka, oraz przekonany o tym,
że tylko w Bogu jest nasze zbawienie, sam stał się
mniejszym pośród najmniejszych, oraz pielgrzymem i obcym
na tym świecie (por. 2Reg VI, 3; T 24), aby świadczyć
wobec wszystkich o Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym
Jezusie (por. LZ 9). Za przykładem Franciszka więc,
gorliwie oddawajmy się kontemplacji tajemnicy naszego
odkupienia, umacniając w sobie wiarę, nadzieję
i miłość, abyśmy każdego dnia docierali
do autentycznych korzeni naszego życia i naszej misji
w Kościele i w społeczeństwie.
a. W życiu Franciszka bycie mniejszym
i poddanym wszelkiemu stworzeniu nie wywodzi się
z lęku, psychologicznego poddania czy też wyrzeczenia
się własnej, niezawisłej odpowiedzialności,
ale z powabu Bożego piękna i chwały, które
objawiły się w Jezusie. Franciszek, naśladując
Jezusa na drodze mniejszości i pielgrzymowania, ukazał
wyzwalającą moc Bożej miłości, która
odkupuje, leczy rany, umacnia serca i powołuje do wolności.
A zatem również my potwierdzamy mniejszość
i pielgrzymi charakter życia, jako nasz wyzwalający
wybór, aby podjąć zaproszenie Jezusa: "Jeśli
kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze
wszystkich i sługą wszystkich" (Mk 9, 35).
Utożsamiając się z doświadczeniem Franciszka,
wychodźmy do "trędowatych" naszego czasu
i starajmy się okazywać im "miłosierdzie".
Podobnie jak ubogi Chrystus kontynuuje swą
jednoczącą drogę pośród stworzeń
w pokornych postaciach eucharystycznego chleba i wina (por.
Np I, 17), tak samo i my, dzięki wodzie chrztu świętego,
stajemy się Chrystusem (por. 1 Kor 12, 12-13. 27), przemierzając
ziemię z boską misją uzdrawiania, jednania,
wyzwalania i odkupiania.
b. "O przedziwna pokoro, o zdumiewające
ubóstwo!" (4Lag 20) – woła Św. Klara w obliczu
tajemnicy Wcielenia. Starajmy się rozwijać duchowy
dialog z wszystkimi Siostrami w św. Franciszku, a zwłaszcza
z tymi należącymi do drugiego Zakonu, abyśmy
przez taką wzajemność mogli wzrastać w
coraz pełniejszej i bardziej zrównoważonej wizji
mniejszości i naszego pielgrzymiego charakteru życia.
c. Tak jak Maryja, św. Franciszek wie,
że Bóg patrzy na pokorę swych sług, wywyższa
pokornych, a wyniosłych składa z tronu (por. 1Bon
VI, 6). Zwróćmy zatem nasze spojrzenie na "Dziewicę
uczynioną Kościołem" (PBłM 1) i uczmy
się od Niej ducha pokory, abyśmy w wierności
i wytrwałości mogli przeżywać własne
powołanie i misję w Kościele z pożytkiem
dla świata. |
Franciszek mniejszy i poddany
wszystkim, na wzór Jezusa |
| |
|
| 3. My, bracia Kapucyni, żyjemy w świecie
charakteryzującym się różnorodnością,
w którym działają siły tworzące historię
niesprawiedliwości i ogromu ludzkiego cierpienia. Pośród
tych sił uznajemy nade wszystko trzy potęgi: ekonomiczną,
wojskową i technologiczną.
Żadne społeczeństwo, w którym
żyją Kapucyni, nie jest wolne od grzechu i grzesznych
struktur zrodzonych i podtrzymywanych przez te potęgi.
Przeciwnie, grzechy oraz grzeszne struktury rozsiane są
po całej ziemi, wdzierają się do naszego stylu
życia i wpływają na nasze braterskie relacje.
Na drodze własnego nawrócenia Franciszek
odkrył podstawy mniejszości w Bogu-Człowieku,
w ukrzyżowanym Chrystusie z kościółka św.
Damiana, który jednak dotarł do niego poprzez trędowatego.
Spotkanie z tym człowiekiem, opuszczonym i wykluczonym
ze społeczności i z ówczesnego systemu, sprawiło,
że Franciszek ‘porzucił’ świat i zmienił
swoją pozycję społeczną i miejsce zamieszkania,
emigrując z centrum miasta aż na peryferie do Rivotorto
i Matki Bożej Anielskiej, to znaczy stał się
mniejszym (por. T 1-3; VI RPZ 9).
Za przykładem Franciszka pragniemy prowadzić
nasze ewangeliczne życie jako bracia mniejsi, pielgrzymi
i obcy na tym świecie. Tym samym jednak nie ignorujemy
ani nie gardzimy wielkością wyzwania, jakie stawia
przed nami złożoność obecnej sytuacji
historycznej. Przeciwnie, pokładamy nadzieję w łasce
i w opatrzności Boga, który zawsze okazywał się
miłosierny wobec swojego ludu, i pragniemy głosić
wszystkim stworzeniom dobrą nowinę o tym Bogu, który
nie jest samotnością, ale Miłością,
i który jako taki wychodzi z siebie powołując wszystkich
do jedności ze sobą.
To właśnie prowadzi nas do:
· potwierdzenia naszego wyboru mniejszości,
będącej podstawową cechą Braci Mniejszych
Kapucynów, nie tylko jako poszczególnych osób, lecz także
jako instytucji;
· przyjęcia, z radością i ze
wszystkimi konsekwencjami, słabości, prowizoryczności
i wulnerabilności, w pokornym posługiwaniu we wszystkich
naszych instytucjach i strukturach;
· stopniowego realizowania (to znaczy krok
za krokiem) ‘znaczącego’ przesunięcia w kierunku
peryferii współczesnego społeczeństwa, gdzie
pragniemy ‘rozbić nasz namiot’ pośród dzisiejszych
maluczkich, jak to swego czasu uczynił sam Jezus, a potem
św. Franciszek i pierwsi Kapucyni. |
Mniejsi tak jak Franciszek |
| |
|
| 4. Ubóstwo, mniejszość i pielgrzymowanie,
oprócz tego, że należą do właściwych
elementów składowych naśladowania Chrystusa, wyrażają
także franciszkańską wolność. Są
to środki prowadzące do naszego celu, to znaczy
do budowania Królestwa Bożego, lub – używając
franciszkańskiego języka – budowania braterstwa
zawsze i wszędzie tam, gdzie się znajdujemy. Ubóstwo,
mniejszość i pielgrzymi sposób życia, ukształtowane
po bratersku i zależnie od szczególnych warunków każdego
miejsca, pomagają Kapucynom w wyzwoleniu się od
skutków strukturalnego grzechu, od wewnętrznych niekonsekwencji,
od manipulacji ze strony obcych interesów i władz, od
niezdolności do przekraczania granic oraz od zniewalających
nas anachronicznych tradycji, tak że możemy budować
braterstwo na miarę XXI wieku. |
Franciszkańska wolność |
| |
|
| 5. Bycie pielgrzymami i obcymi na tym świecie
czerpie swoją siłę z wiary w Chrystusa, który
jest Panem historii, i który w pełni objawi się
na końcu czasów, aby wszystkich osądzić zgodnie
z prawem miłości (por. Mt 25, 31-46). To wychylenie
w kierunku ostatecznego wypełnienia nie tylko nas nie
wyobcowuje z historii, lecz przeciwnie, nadaje konkretny kierunek
naszemu życiu, wyzwala od bałwochwalczej żądzy
posiadania, od narcystycznej pokusy sukcesu i bycia na pokaz
oraz od przywiązania do osiągniętych już
pozycji, zmuszając nas wręcz do rozpoznania Chrystusa
w naszych braciach i do posługiwania Mu w nich, zwłaszcza
w tych najuboższych. Naśladując Franciszka,
który niczego na tym świecie nie chciał nazywać
‘swoim’, wzrastajmy w serdecznej dyspozycyjności wobec
Boga pełnego niespodzianek, które przekraczają nasze
ludzkie plany, i dajmy wszystkim świadectwo radosnego
pokładania w Nim naszej nadziei, okazując się
wrażliwymi na potrzeby wszystkich ludzi. |
Pielgrzymowanie wprowadza nas w
historię zbawienia |
| |
|
| 6. Społeczeństwo czasów św. Franciszka
było naznaczone walką o panowanie społeczne,
która wyzwalała nieludzki gwałt i przemoc. Również
Franciszek znalazł się pod jej wpływem, ale
po swoim nawróceniu skierował się w stronę
marginesu asyskiej społeczności, wybierając
życie pośród maluczkich i odrzuconych. Doprowadziło
go to do głębokiej intuicji, według której
ludzkie relacje powinny odzwierciedlać wewnętrzną
miłość Trójcy Świętej, jako osób
wolnych, bez przywilejów i bez pierwszeństwa. Dlatego
Franciszek, pod natchnieniem mniejszości, dokonał
odważnych wyborów, które odkupiły i radykalnie odbudowały
jego relacje. Były to:
· autorytet bez władzy, która dominuje;
· służba charakteryzująca się
pokorą;
· relacje bratnie z całym stworzeniem;
· życie prowadzone na peryferiach społeczeństwa.
Nasz świat charakteryzuje się wielorakimi
formami dominacji i przemocy:
· niesprawiedliwą koncentracją dochodów,
rodzącą ogromne rzesze emigrantów;
· arogancją;
· narcystycznym dążeniem do samorealizacji;
· używaną przez jednostki dla własnej
korzyści władzą, która usuwa na margines ludzi
ubogich i niszczy środowisko naturalne;
· relacjami naznaczonymi dominacją i stratyfikacją
społeczną;
· etnocentryzmem i brakiem religijnej tolerancji;
· kulturą dążącą do
zmian na drodze przemocy i gwałtu.
Franciszkańska mniejszość domaga
się od nas dzisiaj śmiałych wyborów na rzecz
budowania świata bardziej braterskiego:
· wyboru braterskiej ekonomii wszędzie
tam, gdzie żyjemy i pracujemy (por. VI RPZ, zwłaszcza
29-45);
· relacji międzyludzkich stawiających
w centrum drugiego człowieka;
· kultury pokoju, która potrafi zaakceptować
także wulnerabilność;
· kierownictwa i działalności pasterskiej
opartych na służbie i współuczestnictwie;
· etyki sprawiedliwości wynikającej
z faktu, że wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami;
· nowego zaangażowania na rzecz dialogu
w duchu św. Franciszka (por. 1Reg 16, 5-7). |
Nasze wybory |
| |
|
| BRATERSKIE ŻYCIE W MNIEJSZOŚCI |
|
| |
|
| 7. a. "Święty Franciszek z natchnienia
Bożego dał początek formie życia ewangelicznego,
którą według przykładu Chrystusa i Jego uczniów
nazwał wspólnotą braterską" (Konst. 83,
5). Chciał, aby jego wspólnota nazywała się
Zakonem Braci Mniejszych (por. 1 Cel 38) i zmienił pierwotną
nazwę ‘ubodzy mniejsi’ na ‘bracia mniejsi’, aby w Kościele
i w świecie z większą wyrazistością
zajaśniał obraz Chrystusa ubogiego, pokornego i
oddanego posługiwaniu ludziom, zwłaszcza ubogim
(por. Konst. 8, 2).
Przeżywając nasz wybór życia we wspólnocie
braci mniejszych jako dar Boży, całemu Kościołowi
i światu głosimy istotną ewangeliczną
propozycję. W życiu zgodnym z naszą braterską
i minorycką tożsamością uznajemy podstawę
wszelkiego naszego apostolstwa oraz pierwszą formę
ewangelicznej misji, dla skutecznego świadczenia o całkowitej
jedności w różności charyzmatów i posług
przeżywanych w naszych wspólnotach.
b. Nasz Założyciel pragnął,
aby pośród jego braci nikt nie nazywał się
przeorem (pierwszym, przełożonym), ale by wszyscy
bez wyjątku nazywali się po prostu braćmi mniejszymi
(por. 1 Reg 6, 3).
To właśnie mniejszość
określa i wyróżnia naszą braterską wspólnotę.
Dlatego w Zakonie żaden z braci nie jest większy
od drugiego, ale wszyscy są równi co do godności,
ponieważ uczestniczą w tym samym powołaniu
do wspólnoty braterskiej. A zatem "postępując
w prawdzie i szczerości serca, żyjmy w wielkiej
zażyłości z sobą i w duchu miłości
służmy sobie dobrowolnie, i bądźmy wobec
siebie posłuszni" (Konst. 167, 1).
c. Dlatego VII RPZ potwierdza i podkreśla,
że:
· jedna i ta sama profesja życia w ewangelicznej
wspólnocie czyni nas wszystkich "braćmi mniejszymi"
bez jakiejkolwiek różnicy;
· wszystkie okręgi, wspólnoty domowe i
wszyscy bracia powinni przeżywać pierwszeństwo
życia braterskiego w mniejszości jako podstawowej
i pierwszej formy naszego apostolatu;
· w wykonywaniu jakiejkolwiek posługi,
na wszystkich płaszczyznach, trzeba efektywnie popierać
uczestnictwo wszystkich braci;
· jest rzeczą konieczną, aby wszystkie
urzędy i posługi w Zakonie były rzeczywiście
dostępne dla wszystkich braci (por. Konst. 84, 5);
· każdy rodzaj posługi w naszych
domach, na podstawie tego samego powołania, winien być
odpowiednio dzielony pomiędzy wszystkich braci;
· nasza formacja początkowa, na każdym
etapie, powinna być taka sama i identyczna dla wszystkich
braci w formacji; takie same możliwości należy
zagwarantować wszystkim braciom także w zakresie
formacji specjalistycznej;
· wszyscy bracia mają być zachęcani
do zachowania w naszych wspólnotach jedności pośród
różnorodności;
· konieczne jest, aby na wszystkich płaszczyznach
dokonywać pogłębionej refleksji na temat naszej
tożsamości jako Instytutu, którego miejsce w Kościele
nie domaga się określania go jako klerycki lub/i
świecki (por. List Jana Pawła II do Ministra Generalnego
z dnia 18 września 1996);
· teoretyczne lub zasadnicze stwierdzenie o
równości wszystkich braci trzeba konsekwentnie zamieniać
praktykę. |
Wymogi naszej braterskiej i minoryckiej
tożsamości |
| |
|
| 8. Mniejszość zakłada uznanie
daru, jakim jest drugi brat, i prowadzi do wspólnego podjęcia
odpowiedzialności oraz uczestnictwa wszystkich braci
w animowaniu wspólnoty. W każdej wspólnocie braterskiej
władza powinna stanowić tę siłę,
która pobudza ją do opracowania własnego wspólnotowego
projektu, stanowiącego rzeczywiste narzędzie dla
wzrostu w życiu i w wierze; gwardian natomiast będzie
animatorem oraz stróżem takiego projektu. Ponadto władza
winna postarać się o to, aby cały okręg
co jakiś czas opracowywał swój własny projekt
życia dla prowincji, wiceprowincji czy kustodii. |
Władza i animacja |
| |
|
| 9. Wyzbywajmy się wszelkich przywilejów,
które mogłyby wypływać z urzędu, z otrzymanego
wykształcenia, z posługi prezbiteratu lub z jakiejkolwiek
innej posługi, którą sprawujemy dla dobra wspólnego
albo też całego ludu Bożego. We wspólnocie,
w której każdy dokonał wyboru bycia mniejszym i
służenia raczej, niż aby mu służono,
niech wszyscy nie tylko bez różnicy nazywają się
braćmi, ale są nimi rzeczywiście poprzez uczestnictwo
w decyzjach dotyczących życia wspólnoty, w dostępie
do środków transportu, komunikacji i informacji oraz
innych. Ponadto niech każdy daje swój własny wkład
w zwykłe utrzymanie domu, nie uchylając się
od domowych prac i od codziennych, zwykłych posług
braterskich. Jakkolwiek ten wkład może się
w rzeczywistości okazać ograniczonym i symbolicznym,
to jednak jest konieczny i staje się dowodem prawdziwego
braterstwa i wzajemnej służby. |
Wkład wszystkich w życie
wspólnoty |
| |
|
| 10. Jako wspólnota braci mniejszych bardziej
powinniśmy podkreślać to, co nas łączy,
niż to, co dzieli. Podejmijmy konkretny wysiłek,
aby ogarnąć i włączyć wszystkich,
nie pozwalając, żeby etnocentryzm zapuścił
korzenie w naszych wspólnotach. Nasze zadania i obowiązki
powinny się charakteryzować szczerą akceptacją
innych braci, niezależnie od ich cech indywidualnych
czy też osobistej historii. |
Akceptacja innych |
| |
|
| 11. Organizowana często kapituła domowa
stanowi odpowiednie miejsce dla wyrażenia naszego braterskiego
życia w mniejszości. W czasie tej kapituły
każdy z braci wsłuchuje się pokornie i z uczuciem
w głos drugiego brata, i wszyscy bracia, we współodpowiedzialności,
w dialogu, w posłuszeństwie z miłości
oraz w wykonywaniu władzy, który przystoi braciom mniejszym,
poszukują dróg dla wzrastania w ewangelicznej jedności.
Aby jeszcze lepiej posługiwać się tym narzędziem
życia wspólnotowego, zachęcamy do regularnej analizy
istniejących w naszych wspólnotach ukrytych struktur
władzy, których przykładem mogą być: wpływ
wynikający ze sprawowanego urzędu, łatwość
wypowiadania się, zdolność do narzucania własnych
opinii czy też bojkot. Kapituła sprzyja także
duchowi pielgrzymowania, ponieważ umożliwia weryfikację
znaczenia obecności poszczególnych naszych wspólnot lokalnych
i otwarcie się na nowe horyzonty. |
Kapituła domowa |
| |
|
| 12. Praca w grupie stanowi również oblicze
naszej ewangelicznej mniejszości. To zwykła i codzienna
praktyka tzw. władzy horyzontalnej. W takim sposobie
pracy wszyscy bracia mniejsi czują się braćmi
w równości. Ten kierunek powinien znaleźć swe
miejsce na wszystkich płaszczyznach naszej wspólnoty. |
Praca w grupie |
| |
|
| 13. Zakon jest wspólnotą światową,
do której przynależymy poprzez prowincje oraz inne okręgi.
Aby pokonać wszelkie formy prowincjonalizmu i by skutecznie
poruszać się we współczesnym kontekście
globalizacji, jest rzeczą ważną otwarcie się
na międzynarodowe horyzonty naszej wspólnoty. W sposób
szczególny chętnie otwierajmy się na jakąkolwiek
formę współpracy międzyprowincjalnej, nie tylko
w zakresie formacji początkowej, lecz także w sferze
formacji ciągłej oraz różnych posług.
Współpraca bowiem pomiędzy okręgami jest nie
tylko wymogiem konieczności wynikającej z braków
personalnych, lecz jest również wartością samą
w sobie, ponieważ stanowi szerszą formę wspólnoty,
a poza tym jest konkretnym wyrazem mniejszości i naszego
pielgrzymiego sposobu życia.
Skutecznym środkiem współpracy
jest utworzenie międzyprowincjalnych wspólnot i wymiana
na płaszczyźnie personelu pomiędzy okręgami.
Podobnie, pożytecznymi i aktualnymi
formami mniejszości i pielgrzymowania są inicjatywy
dotyczące współpracy między franciszkanami,
zwłaszcza z innymi braćmi drugiego zakonu i Trzeciego
Zakonu Regularnego, a ponadto z siostrami klaryskami kapucynkami
i innymi siostrami i braćmi franciszkanami. Chętnie
też otwierajmy się na współpracę ze świeckimi,
zwłaszcza z braćmi i siostrami Franciszkańskiego
Zakonu Świeckich i Młodzieży Franciszkańskiej. |
Horyzonty międzynarodowe |
| |
|
| 14. W ostatnich czasach Zakon wzrósł bardzo
jeżeli chodzi o świadomość solidarności
personalnej. VII RPZ zaleca, aby ten duch był podtrzymywany
i aby utworzone zostały prowincjalne i międzyprowincjalne
wspólnoty na peryferiach i wszędzie tam, gdzie współczesne
ekskluzywne systemy rodzą wielkie rzesze ludzi ubogich
(uchodźców, imigrantów, itd.). |
Solidarność personalna |
| |
|
| 15. W różnych okręgach Zakonu bracia
przeżywają swoistą formę ubóstwa spowodowanego
starzeniem się braci, zmniejszeniem ilości powołań
i obojętnym, a czasami nawet antyklerykalnym środowiskiem.
Zachęcamy tych braci do zaakceptowania
swej sytuacji i do przeżywania jej w duchu wiary jako
konkretny wyraz naszego wyboru życia w mniejszości.
Z drugiej strony zapraszamy ich do wypracowania nowych programów,
dostosowanych do ich własnych możliwości i
do sytuacji duszpasterskiej, w której się znajdują.
W celu realizacji tych programów można się odwoływać
do międzynarodowej solidarności personalnej. |
Okręgi w trudnym położeniu |
| |
|
| 16. Natchnieni Jezusowym nauczaniem o tym, że
trzeba głosić dobrą nowinę również
pośród prób i prześladowań (por. Mt 24, 9),
zachęcamy naszych braci żyjących w krajach,
w których chrześcijaństwo stanowi niewielką
mniejszość, do kontynuowania świadczenia o
Ewangelii, na podobieństwo zaczynu (por. Łk 13,
21), własnym przykładem i słowem, w duchu mniejszości
podobnym do tego, który cechował św. Franciszka
wobec Sułtana. Nasza braterska wspólnota zobowiązuje
się do wspierania i wspomagania wszystkich braci, a szczególnie
tych, którzy żyją w krajach, gdzie w niebezpieczeństwie
jest religijna wolność, gdzie wzrasta nietolerancja
i szybko rozprzestrzenia się religijny fundamentalizm. |
Bracia żyjący w trudnym
kontekście |
| |
|
| 17. Dla podkreślenia naszego powołania
jako braci oraz wartości życia zakonnego, niech
profesja wieczysta będzie obchodzona ze odpowiednią
godnością: objawia się ona w prawdzie gestów
i wstrzemięźliwym stylu, właściwym liturgii
i odpowiadającym franciszkańskiemu ubóstwu (por.
Rito Romano-Serafico della Professione Religiosa, 75).
To samo dotyczy święceń oraz innych uroczystości
we wspólnocie. |
Celebracja profesji wieczystej |
| |
|
| POSŁUGA WŁADZY |
|
| |
|
| 18. Słowo Boże jest światłem
i natchnieniem dla decyzji kapucyna, który pragnie żyć
jako brat mniejszy. Uczy nas ono tego, że konieczne jest
porzucenie wszelkiej władzy, która dominuje (por. Mk
9, 33-37; 1Reg 5, 9-12), oraz że służba jest
właściwą postawą dla tego, kto w Jezusie
dostrzega sługę (por. Łk 22, 24-27). W taki
sposób Ewangelia uczy nas utożsamiania się z tymi,
którzy są wykluczeni (por. Mt 25, 31-46), i umiejętności
dzielenia się z nimi każdym dobrem (por. Rz 15,
27). Właściwe posługiwanie się władzą
jest ‘autentyczną ofiarą’, wyróżniającą
każdego, kto głęboko doświadczył
spotkania z Jezusem (por. Rz 12, 1).
Współczesne nauki społeczne wyraźnie
stwierdzają, że z powodu ‘asymetrycznych’ relacji
społecznych niemożliwe jest życie bez odwołania
się do władzy. Jednak Jezus uczył, że
Jego uczniowie nie powinni panować jedni nad drugimi,
jak to czynią wielcy tego świata (por. Mt 20, 25;
Mk 10, 42-45; Łk 22, 24-27; 1 P 5, 3). Także Franciszek
napisał, że bracia nie powinni piastować władzy
ani panować nad nikim (por. 1Reg 5, 9-12). |
Władza, której pragnął
Jezus |
| |
|
| 19. Franciszek, przyjmując własną słabość,
potrafił nawiązywać relacje z każdym człowiekiem
i z każdym stworzeniem. Kapucyński sposób sprawowania
władzy bardziej podkreśla budowanie relacji, niż
skuteczność, dlatego wyróżnia się ono
następującymi cechami:
· nie jest ekskluzywne, to znaczy włącza wszystkie osoby zainteresowane
decyzją;
· jest partycypatywne, to znaczy wszyscy, którzy w nim uczestniczą, mają
prawo do wyrażenia własnej opinii;
· jest egalitarne, to znaczy ostateczna decyzja w równym stopniu bierze pod
uwagę potrzeby wszystkich zainteresowanych;
· charakteryzuje się wolą dialogu
w celu osiągnięcia możliwej zgody;
· nie jest naznaczone przemocą.
Powyższe cechy charakterystyczne stanowią
pewien wzór, który także inni ludzie będą mogli
naśladować. |
Kapucyński sposób sprawowania
władzy |
| |
|
| 20. Nasze Konstytucje (nn. 156-157) wskazują
na cztery pozytywne źródła władzy w świecie
i w naszym Zakonie: 1) służba innym; 2) zgodność
między tym, co mówimy a tym, co czynimy; 3) uważne
słuchanie innych; 4) urząd, który poszukuje dobra
wspólnego. Konstytucje sugerują przy tym pewną stopniowość,
zgodnie z którą, w sprawowaniu władzy, ucieka się
do autorytetu piastowanego urzędu tylko wtedy, kiedy
zostały już wykorzystane inne możliwości. |
Władza według
naszych Konstytucji |
| |
|
| 21. Pamiętając o Napomnieniach
św. Franciszka (por. Np 3 i 4), o Liście do Ministra
oraz o Liście do brata Leona, podsycajmy w sobie
świadomość, że wykonywanie braterskich
posług stanowi nieustającą zachętę
do wzrostu tak pojedynczych braci jak i całych wspólnot,
poprzez naśladowanie Chrystusa w wolności. Zadaniem
braterskiej posługi rządzenia jest popieranie wzrostu
każdego brata w jego osobistej odpowiedzialności
w życiu wspólnotowym, promowanie oraz wspieranie jedności
i komunii pomiędzy braćmi, rozpoznawanie i uznawanie
darów obecnych wśród nas przez pobudzanie wzajemnej i
powszechnej miłości w stosunku do wszystkich, których
się spotyka, a także wspieranie braci w ich indywidualnej
drodze upodabniania się do Chrystusa ubogiego i pokornego.
W tym celu niech bracia sprawujący posługę
ministra starają się na wszelki sposób popierać
wspólne rozeznawanie woli Bożej, współodpowiedzialność,
braterski dialog, wspólne opracowywanie programów, pomocniczość
oraz solidarność. Podstawowym i niezastąpionym
narzędziem w tym celu powinna być nade wszystko
kapituła domowa. Poza tym ministrowie niech się
starają słuchać braci, niech będą
otwarci na indywidualną drogę rozwoju każdego
z nich, pomni na słowa, za pomocą których Franciszek
opisał posługi braterskie: odwiedzać, zachęcać,
upominać i nakłaniać do poprawy (por. 2Reg
10, 1).
Ci, którzy piastują urzędy, niech
we wszystkim i przez wszystko będą ministrami i
sługami braci, w relacjach braterskich nie okazując
dominacji oraz unikając wszelkiej stronniczości.
Pomni na to, co św. Franciszek stwierdzał w Napomnieniach
(Np 4), oraz w duchu wzajemnej służby, niech nie
przywłaszczają sobie urzędów i niech czynnie
okazują ów zdrowy dystans w stosunku do własnej
roli, dzięki czemu możliwa jest ich bezinteresowna
służba.
Dlatego też bracia pełniący
posługę ministra, w duchu mniejszości, niech
zaakceptują swoją własną wulnerabilność
w relacjach. Proponujemy też raz jeszcze przejrzeć
i zmienić, jeśli trzeba, to nazewnictwo dotyczące
posług, które jest niezgodne z ewangelicznym duchem,
z naszym ideałem mniejszości oraz z braterskim charakterem
naszego Zakonu. |
Zadanie braterskiej posługi
rządzenia |
| |
|
| 22. Niezależnie od tego, kim jesteśmy i jaką
mamy pozycję, wszyscy posiadamy pewien typ władzy.
Może ona odegrać rolę pozytywną, animującą
i kreatywną, a także stanąć w służbie
innych, może jednak stać się powodem korupcji,
a więc zniszczenia.
Dominacja i wyzyskiwanie innych objawia się
i powoduje konsekwencje nie tylko na płaszczyźnie
widzialnej i fizycznej, lecz także w sferze psychicznej
i emocjonalnej człowieka. To właśnie tutaj
mamy do czynienia z najgłębszymi ranami i bliznami,
które trudno zaleczyć. Dlatego:
· dobrowolne akty przemocy, pogardliwy sposób
mówienia, groźby bezpośrednie lub pośrednie
nigdy nie powinny mieć miejsca w życiu brata mniejszego;
· wykorzystywanie seksualne i nadużycia
w stosunku do innej osoby stanowią większą
obrazę dla franciszkańskiej mniejszości niż
dla czystości;
· biernie uczestniczymy w aktach ucisku i degradacji
innych wtedy, kiedy akceptujemy przemoc i wulgarny seks jako
formy rozrywki. |
Kiedy władza zamienia
się w ucisk |
| |
|
| 23. Aby zachować nieskażonym nasz ewangeliczny
sposób życia jako "braci mniejszych", nasze
wspólnoty powinny dokonać odważnej samokrytyki oraz
podjąć się pokornego rozeznania w odniesieniu
do fałszywych form władzy – politycznej, religijnej,
ekonomicznej – które wdzierają się do naszych wspólnot
i manipulują pragnieniami oraz interesami braci, wykrzywiają
ich wzajemne i bezpośrednie relacje, uwodząc przywilejami
i honorami, a także korzyściami ekonomicznymi, fiskalnymi
lub innego typu. |
Ukryte perswazje fałszywej
władzy |
| |
|
| PIELGRZYMOWANIE, MNIEJSZOŚĆ
I STRUKTURY |
|
| |
|
| 24. Nasze prawdziwe powołanie zakorzenione
jest w naśladowaniu Chrystusa i Jego apostołów,
którzy wyrzekli się wszelkiego prawa do jakiegokolwiek
miejsca po to, aby wszędzie, wspaniałomyślnie
i w wolności, głosić Królestwo Boże (por.
Mt 8, 20; Łk 9, 58). Immobilizm niektórych braci narusza
same podstawy naszego powołania i misji w Kościele
i w świecie.
Pojęcie immobilizmu nie dotyczy jedynie
sfery fizycznej, bowiem jeszcze bardziej zakorzeniony immobilizm
znajduje się w schematach myślowych i osądzania,
które często stają się przeszkodą na drodze
do prawdziwego nawrócenia. Przeszkodę tego rodzaju może
stanowić np. zbyt sztywna myśl teologiczna, niezdolna
do zmiany mentalność, fundamentalizm teologiczny;
to wszystko może przeszkodzić osobie w spotkaniu
Boga 'poza obozem' (Wj 19, 17; 33, 7-11). |
Formy immobilizmu |
| |
|
| 25. Dla Franciszka inspiracją stało się
pielgrzymie życie Jezusa i Jego apostołów, za których
przykładem poszedł. W wierności Franciszkowi
nasz pielgrzymi sposób życia wyrażamy poprzez decyzję
o porzuceniu utwierdzonych i zagwarantowanych pozycji władzy,
aby wybrać takie, które są bardziej dostępne
dla zwykłych ludzi i dla najuboższych. Powinniśmy
także rozeznać we wspólnotach i zdecydować
odnośnie do wycofania się z tych posług, które
mogłyby się stać przedmiotem apropriacji, wyniesienia
czy osobistej promocji. Podobny wybór daje pierwszeństwo
naszemu życiu we wspólnocie, a poszczególnym braciom
stwarza możliwość osobistego wzrostu, gdyż
pozwala na zadzierzgnięcie nowych relacji i na przyjęcie
nowych obowiązków.
W ten sposób będziemy dzielić charakter,
jaki Chrystus nadał swemu Kościołowi jako ludowi
pielgrzymującemu.
Idąc za zdrową tradycją pierwszych
Kapucynów, którzy zawsze byli bliscy ludziom znajdującym
się w potrzebie i opuszczonym przez wszystkich, karmieni
wiarą i otwarci na nadzieję, w duchu nowej ewangelizacji
podejmujemy się życia u ich boku, odważnie
porzucając struktury niezgodne z naszym ideałem. |
Pielgrzymowanie jako porzucenie
władzy i miejsca |
| |
|
| 26. Świadomi tego, że mniejszość
sprzyja nawiązywaniu sprawiedliwszych i bardziej konsekwentnych
relacji z prostymi ludźmi naszych czasów, niech wszystkie
wspólnoty postarają się o szczerą rewizję
stylu życia, zmierzając do faktycznej solidarności,
unikając wszelkiego marnotrawstwa, przesady w posługiwaniu
się pojazdami oraz innymi środkami nowoczesnej techniki,
stawiając sobie pytanie, czy to, co posiadamy, jest rzeczywiście
niezbędne dla misji wypływającej z naszego
charyzmatu. |
Rewizja stylu życia |
| |
|
| 27. Jasne uświadomienie sobie rzeczywistości
i społeczności, w których przyszło nam żyć,
skłania nas do dokonania poważnego rozeznania co
do naszych struktur w świetle mniejszości. Wspomniane
struktury winny być proste, elastyczne, o niewielkich
rozmiarach, dalekie od jakiejkolwiek dominacji, bogactwa czy
prestiżu. Brat mniejszy potrafi żyć w prowizoryczności.
a. Zapytajmy siebie konkretnie o struktury,
których jesteśmy właścicielami: kościoły,
klasztory, ogrody, dobra kultury. Postawmy sobie pytanie,
czy użytek, jaki z nich czynimy, odpowiada naszemu powołaniu
braci mniejszych i pielgrzymów na tym świecie. W przypadku,
gdyby te struktury przewyższały potrzeby wspólnoty
lub wymagały przesadnej troski, zastanówmy się nad
tym, w jaki sposób można byłoby je uczynić
bardziej pożytecznymi dla Kościoła, ubogich
lub społeczeństwa. Pośród tych rozwiązań,
odpowiednio do miejsc i potrzeb, należy brać pod
uwagę także czasowe wynajęcie, sprzedaż
lub darowiznę.
b. Opcja na rzecz małych domów, z odpowiednią
liczbą braci, wspólnot usytuowanych na peryferiach, mogących
żyć z własnej pracy, może stanowić
praktyczne zastosowanie naszej mniejszości i pielgrzymowania.
c. Należy jednak otoczyć odpowiednią
opieką te dobra, które ze względu na swe historyczne
znaczenie przekazują z pokolenia na pokolenie pamięć
o tożsamości naszego Zakonu. |
Rewizja struktur |
| |
|
| FORMACJA DO MNIEJSZOŚCI I PIELGRZYMIEGO
CHARAKTERU NASZEGO ŻYCIA |
|
| |
|
| 28. Kandydaci do naszego życia niech już
na etapie duszpasterstwa powołań będą
informowani, ukierunkowywani i animowani do zrozumienia i
przeżywania bratniej równości w naszej rodziny braci
mniejszych i pielgrzymów. |
Kandydaci i mniejszość |
| |
|
| 29. Ponieważ Franciszek wzrastał w
poznaniu Pana Jezusa przez spotkanie z trędowatym, formacja
początkowa niechaj przewidzi doświadczenia konkretnego
kontaktu z "trędowatymi" naszego czasu: chorymi,
ubogimi i wszelkiego rodzaju wykluczonymi ze społeczeństwa,
odpowiednio do miejsc, w których jesteśmy obecni.
O ile to możliwe, pożyteczne będzie
także okresowe doświadczenie pracy jako środka
utrzymania, abyśmy potrafili zrozumieć zwykłych
ludzi, pośród których przychodzi nam żyć.
Aby formacja początkowa była kompletna,
korzystne są również okresy doświadczenia misyjnego.
Czasy studiów i posługi spędzone w okręgu innym
od tego, do którego się przynależy, zwłaszcza
w jednym z tych ubogich, pomagają bratu w formacji początkowej
w rozwijaniu zmysłu pielgrzymowania oraz świadomości
przynależenia do Zakonu o charakterze międzynarodowym.
Potrzeba, aby już od samego początku
formacji wstępnej przedstawiano kandydatom dwie drogi:
brata oraz brata kapłana, jako tak samo konieczne wyrazy
jednakowej godności jedynego charyzmatu franciszkańsko-kapucyńskiego.
Konferencje mogą przygotować w tym celu wspólne
programy dotyczące formacji początkowej. |
Pożyteczne doświadczenia
w formacji początkowej |
| |
|
| 30. Mniejszość i pielgrzymi charakter
naszego życia są tymi elementami franciszkańskiego
powołania, które zawsze towarzyszą naszemu braterskiemu
życiu. Dlatego też formacja stała powinna nieustannie
zgłębiać te wartości i popierać,
obok inicjatyw kulturalnego dokształcania, także
konkretne doświadczenia przeżywania bliskości
z ludźmi, zwłaszcza z ubogimi. Jest więc rzeczą
pożyteczną, aby każdy brat co jakiś czas
otwierał się na zdrową odnowę swej tożsamości
osoby konsekrowanej i swej posługi, podejmując formy
bezpośredniej służby cierpiącym, dzielenia
życia z wykluczonymi i zaangażowania się na
polu duszpasterskim różnym od tego, w którym zwykle posługuje.
Takie doświadczenia mogą być przeżywane
w innych okręgach lub w placówkach misyjnych.
Formacja stała zwróci również uwagę
na franciszkańską jakość naszej modlitwy.
Modlimy się jako prawdziwi bracia mniejsi wtedy, kiedy
jesteśmy gotowi do wspólnej modlitwy z ludem, kiedy potrafimy
przystosowywać modlitwę do okoliczności, zarówno
poprzez różne formy kulturowe jak i przedstawiając
Bogu radości i nadzieje, smutki i trwogi ludzi nam współczesnych
(por. GS 1). |
Formacja stała do mniejszości
i pielgrzymowania |
| |
|
| 31. Ponieważ droga mniejszości nie
jest drogą naturalną, na którą wstępuje
się w sposób spontaniczny, wspólnoty oraz poszczególni
bracia potrzebują formacji stałej, aby osiągnąć
i utrzymać ducha służby i mniejszości
karmiącego się modlitwą i kontemplacją.
Jest rzeczą istotną wykształtowanie w sobie
spojrzenia kontemplatywnego, zwłaszcza poprzez podejmowaną
we wspólnotach modlitwę milczenia.
Usunięcie się pierwszych Kapucynów
na peryferie oznaczało również ich wyjście
w kierunku kontemplacji i ciszy otwartych na świat. Brat
mniejszy to ten, kto kontempluje przede wszystkim Boga, który
staje się mniejszym w żłóbku, na krzyżu
i w Eucharystii, i kto nigdy nie traci z oczu braci i sióstr
– nade wszystko najuboższych – oraz całego stworzenia.
Pustelnia, którą pierwsi kapucyni zakładali
zawsze na obrzeżach miast, nie służyła
nigdy do oderwania wzroku od rzeczywistości, ale po to,
aby uzyskać na tę rzeczywistość szersze
spojrzenie, kontemplując ją z pozycji Boga i ludzi
ubogich.
Dlatego pragniemy promować franciszkańsko-kapucyńską
kontemplację, która:
· idąc za tradycją Franciszka, kontempluje
mniejszość Boga jako pedagogiczny wzór dla ewangelizacji;
· wychodzi od rzeczywistości i prowadzi
nas do działania (miłość współczująca
i współczucie międzynarodowe);
· zamiast mówić, będzie miejscem
słuchania Boga w Ewangelii i ubogich.
Dlatego uczyńmy wszystko, aby:
· animacja formacji ciągłej pomogła
nam w pokornym uznaniu potrzeby uczenia się zawsze na
nowo drogi naszej kontemplacji;
· każda Konferencja Zakonu stworzyła
przestrzeń dla poznawania, praktykowania i ukochania
franciszkańskiej kontemplacji;
· na kapitułach domowych mówiło się
na temat spożytkowania czasu oraz zajęć, które
można byłoby wyeliminować w celu uzyskania
czasu koniecznego dla modlitwy kontemplacyjnej;
· zgodnie z naszą tradycją, stawiać
na pierwszym miejscu medytację nad tajemnicami wcielenia
i krzyża;
· doświadczenia pustelnicze nie wzmacniały
w nas stylu życia monastycznego, lecz były raczej
bodźcem do wykształtowania w sobie spojrzenia kontemplatywnego
pośrodku tego świata. |
Formacja do kontemplacji
w mniejszości |
| |
|
| 32. Życie braterskie jest podstawowym wymogiem
w procesie całej formacji (por. Konst. 23, 4-5). Ów delikatny
proces formacji znajduje się w niebezpieczeństwie,
kiedy zauważyć można podwójne kryterium pomiędzy
tym, czego się naucza lub co się proponuje, a tym
co faktycznie widać w życiu całej wspólnoty
prowincjalnej. Bardzo często taka sytuacja prowadzi do
rozumienia profesji zakonnej lub święceń jako
stopni czy kroków zmierzających raczej do osobistej promocji
i przywilejów, niż do coraz głębszego zaangażowania
i większej wspaniałomyślności. Dlatego
też pragniemy podkreślić wielkie znaczenie
spójności pomiędzy tym, co mówimy młodym braciom
w formacji, a naszym stylem życia. |
Zgodność pomiędzy
nauczaniem i życiem |
| |
|
| 33. Dla naszych praktycznych opcji w dziedzinie
społecznej oraz dla naszej obecności pośród
ubogich należy we wszystkich naszych wspólnotach promować
znajomość nauki społecznej Kościoła,
także poprzez specjalne spotkania w ramach formacji specjalnej
(początkowej i ciągłej). |
Znajomość nauki
społecznej Kościoła |
| |
|
| 34. Niech wszystkie okręgi zatroszczą
się o rzetelne wprowadzenie w życie propozycji przedstawionych
przez VII RPZ. W tym celu należy zaprogramować spotkania
poświęcone uwrażliwianiu braci oraz konkretne
doświadczenia w tej dziedzinie w ramach formacji początkowej
i ciągłej. |
VII RPZ jako narzędzie
w formacji |
| |
|
| JESTEŚMY BRAĆMI
MNIEJSZYMI W KOŚCIELE |
|
| |
|
| 35. Zważywszy na to, że lud Boży
otrzymał wiele darów dla budowania Kościoła
(por. 1 Kor 14, 26; Ef 4, 7. 11-12), prezbiterzy powołani
są do spełniania w Kościele posługi jedności
nie dominując nad wiarą innych osób, lecz przeciwnie,
służąc ich radości (por 2 Kor 1, 24; 1
P 5, 3). Eucharystia, źródło i szczyt całego
naszego życia (por. LG 11; Konst. 47, 1), pomaga nam,
jako braciom mniejszym, w lepszym zrozumieniu znaczenia posługi
święceń.
Eucharystia nie jest indywidualną własnością
żadnego człowieka, lecz należy do samego Chrystusa,
w którego kapłaństwie czynnie uczestniczą wszyscy
wierzący. Prezbiter w zgromadzeniu eucharystycznym działa
w imieniu Chrystusa-Głowy (por. LG 10. 28; PO 2; SC 33),
przy czym Ewangelia według św. Jana ukazuje nam
Chrystusa jako głowę, pochylającego się
i umywającego nogi swym uczniom: "Jeżeli więc
Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście
powinni sobie nawzajem umywać nogi" (J 13, 14; por.
1Reg 6, 4; Np 4, 2). Przykład Chrystusa, który podczas
Eucharystii uniża się aż do oddania siebie
w nasze ręce (por. Np 1, 16-19; LZ 21-22), powinien skłaniać
prezbiterów do uniżania się po to, aby służyć
innym (LZ 28). Ta postawa na wzór Chrystusa zaprasza braci
kapłanów naszego Zakonu do bycia pokornymi i mniejszymi
w ich służbie przy ołtarzu życia braterskiego. |
Kapłan, minister i
sługa w Kościele |
| |
|
| 36. "Pan dał mi braci" (T 14),
mówi Franciszek odnosząc się do początków swojej
braterskiej wspólnoty. Do tejże wspólnoty przyjmował
wszystkich, którzy pragnęli z nim dzielić jego ideał
mniejszości; wśród nich byli także kapłani.
To do nich Franciszek zwraca się w słowach: "...wszystkim
ministrom i kustoszom, i kapłanom tego braterstwa,
pokornym w Chrystusie" (LZ 2); poza tym daje im
konkretne wskazówki dla spełniania posługi święceń
na sposób braci mniejszych. Dotyczy to również dzisiaj
tych wszystkich, którzy są kapłanami w naszym Zakonie.
Kapłan franciszkanin przeżywa swoją
posługę dając pierwszeństwo swej przynależności
do braterskiej wspólnoty (por. LZ 30-33). Jako szczególny
sługa miłosierdzia Bożego, zainspirowany tym,
co św. Franciszek mówi w Liście do ministra
(LM 8-20), jest otwarty na potrzeby Kościoła, stawiając
na pierwszym miejscu posługi trudne i pozbawione zaszczytów
oraz zbliżając się do ludzi cierpiących,
usuniętych na margines i niechcianych.
Brat mniejszy kapłan troszczy się
o liturgię starając się, aby odzwierciedlała
ona zarówno prostotę franciszkańskiej drogi jaki
i wielkość sprawowanych misteriów, poprzez własne
zachowanie oraz dzięki znakom i przedmiotom, które składają
się na obrzędy (por. LD).
Powinien on także okazać się
człowiekiem wolnym wobec pieniędzy, zawsze zdolnym
do okazywania ewangelicznej bezinteresowności (por. Mt
10, 8-10). |
Cechy charakterystyczne
kapłana brata mniejszego |
| |
|
| 37. Misja naszego Zakonu powinna wyrażać
braterski charakter naszego charyzmatu. Dlatego też poszczególne
okręgi, w wyborze działalności i posług,
powinny brać pod uwagę także te, które nie
domagają się święceń kapłańskich. |
Posługi braterskie
nie związane z kapłaństwem |
| |
|
| 38. Franciszek, jako brat mniejszy, zawsze starał
się przeżywać posłuszeństwo Ewangelii
jako posłuszeństwo wobec Kościoła, który
jest wspólnotą ochrzczonych. Zrozumiał, że
Ewangelia, będąc natchniona przez Ducha Świętego,
powstała w środowisku chrześcijańskiej
wspólnoty (por. J. Corriveau, List ok. 22 "Odwaga bycia
braćmi mniejszymi", 6.1). W tym sensie z wielką
gorliwością odpowiedział na wezwanie płynące
od Ukrzyżowanego: "Franciszku, idź, napraw
mój dom, który, jak widzisz, cały ulega zniszczeniu"
(2Bon I, 5). W Testamencie Sieneńskim nakazuje, aby bracia
"zawsze byli wierni i ulegli dostojnikom i wszystkim
duchownym świętej matki Kościoła"
(TS 5). Za istotny wyraz naszej mniejszości uznajemy
serdeczne i współodpowiedzialne posłuszeństwo
Kościołowi i jego ministrom. Faktycznie bowiem wyrażamy
naszą przynależność kościelną
wtedy, kiedy okazujemy ewangeliczną dyspozycyjność
w służbie całego ludu Bożego.
Dlatego też starajmy się być
zawsze gotowi do służby Kościołowi lokalnemu
i powszechnemu, działając w zgodzie z pasterzami
(T 6-8). Dawajmy pierwszeństwo tym zajęciom, które
bardziej przystoją naszemu powołaniu jako braci
mniejszych i chętnie przyjmujmy zadania duszpasterskie
z pogranicza oraz posługi mniej cenione w Kościele,
to znaczy tam, gdzie lepiej będziemy mogli okazać
nasze współczucie i bycie bliźnimi: czy to będą
parafie na peryferiach, czy kapelanie szpitalne, czy też
opieka nad chorymi i ludźmi z marginesu, w sytuacjach
starego i nowego ubóstwa.
Starajmy się także o to, aby zapłata
za pracę nie była jedynym kryterium w wyborze naszych
posług i aby te posługi były wyrazem całej
wspólnoty braterskiej. |
W posłuszeństwie
Kościołowi i w posługach mniej cenionych |
| |
|
| 39. W swoich dokumentach Zakon zaprasza nas do
okazywania ‘roztropności’ w przyjmowaniu parafii (por.
Konst. 151, 2). Można jednak zauważyć, że
norma ta z wielu powodów nie jest jeszcze w pełni realizowana,
co wpływa znacząco na nasze braterskie i pielgrzymie
życie. Proponujemy, aby zastanowić się nad
takim sposobem postępowania i przyjmować posługi
ewangelizacyjne i duszpasterskie bardziej pod kątem współpracy
z Kościołem diecezjalnym, unikając zawsze przejawów
władzy i przywłaszczenia. W tym celu dobrze będzie,
odpowiednio do okoliczności, przyjmować tylko na
czas ograniczony odpowiedzialność za parafie, posługi
w diecezji oraz inne zadania, które prowadzą do stabilności. |
Sposoby współpracy
z Kościołem diecezjalnym |
| |
|
| 40. Gdziekolwiek się udajemy, aby głosić
Ewangelię, zaszczepiać Zakon i współpracować
w dziele budowania Kościoła, proponujemy:
· unikać wszelkich oznak władzy oraz prestiżu społecznego
w naszym sposobie życia, ewangelizowania i udzielania
pomocy;
· unikać wszelkich form nierówności
pomiędzy braćmi lokalnymi a misjonarzami z innych
krajów, którzy mogliby liczyć na pomoc ekonomiczną
z własnych krajów;
· pracować posługując się
przede wszystkim metodami i środkami dostępnymi
w danym miejscu;
· rozwijać różne projekty w imię
całej kapucyńskiej wspólnoty, a nie z tytułu
osobistego jakiegoś jednego brata;
· w odniesieniu do darów przekazanych na rzecz
misji stosować kryteria ekonomii braterskiej wskazane
już przez VI RPZ.
W wyborze nowych miejsc obecności dawajmy
pierwszeństwo tym Kościołom lokalnym, które
nie oczekują od nas ogromnych struktur duszpasterskich
czy socjalnych, ale raczej franciszkańskiego świadectwa.
Starajmy się także wychodzić naprzeciw potrzebom
tych Kościołów, w których dotąd nie ma jeszcze
franciszkańskiej obecności. Może nam w tym
wydatnie pomóc współpraca z braćmi i siostrami całej
franciszkańskiej rodziny. |
Zaszczepianie Kościoła
i Zakonu |
| |
|
| 41. Ponieważ kapucyni pragną być
braćmi mniejszymi, nasz Zakon nie stara się dla
swych członków o nominacje biskupie czy też inne
wzniosłe miejsca w Kościele. |
Urzędy kościelne |
| |
|
| NA RZECZ ŚWIATA SPRAWIEDLIWOŚCI
I POKOJU |
|
| |
|
| 42. Moc Ducha Świętego ożywia i karmi
w naszych sercach prawdziwą miłość, która
stwarza jedność pomiędzy wszystkimi stworzeniami,
niezależnie od tego kim lub czym każde z nich jest
(por. LG 7). Jako bracia św. Franciszka powinniśmy
budować mosty i poszukiwać dróg łączących,
pokonywać bariery kast, wyznań, religii i granic
geograficznych, chwytać się tej myśli przewodniej,
którą jest miłość, podczas gdy kroczymy
pośród labiryntów relacji. Nasze wspólnoty powinny być
dla najbliższego otoczenia ogniskami pokoju i pojednania. |
Stwarzać relacje |
| |
|
| 43. Szczególną cechą mniejszości
Franciszka jest umiejętność, z jaką Święty
z Asyżu spoglądał ponad ograniczeniami, zranieniami
i grzechami ludzkimi, we wszystkich dostrzegając obecność
Boga. Okazywanie miłosierdzia wobec trędowatych
jest uznaniem tajemnicy Boga obecnego w człowieku cierpiącym;
nieustająca gotowość do przebaczenia tym, którzy
grzeszą, jest potwierdzeniem, że brat jest większy
od swego grzechu. Także my, poprzez wierne ewangeliczne
świadectwo, nie pozwólmy, aby zło i cierpienie nas
warunkowały, ale we wszystkim nieśmy nadzieję,
starając się o pojednanie i uzdrowienie dla tych,
którzy cierpią na ciele i na duszy. |
Dostrzegać człowieka
ponad jego grzechem |
| |
|
| 44. Obecna sytuacja międzynarodowego konfliktu
oraz ludzka egzystencja naznaczona osobistym i społecznym
grzechem ujawniają radykalną potrzebę nawrócenia,
pojednania i pokoju, które mogą przyjść tylko
z wysoka: "On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie
części ludzkości uczynił jednością"
(Ef 2, 14). Nieodłączną częścią
naszego zadania, jako braci mniejszych, jest czynne wspieranie
wysiłku pojednania poprzez odpowiednie i konkretne inicjatywy,
a także promowanie kultury pojednania i pokoju. W tym
kontekście wyrazem mniejszości jest na pewno gotowość
do sprawowania sakramentu pojednania. |
Popierać pojednanie |
| |
|
| 45. Jako kapucyni wierzymy w piękno bycia
bratem mniejszym. Podobnie jak św. Franciszek uważamy,
że pomimo trudności obecnych w naszym życiu
maluczkich i pielgrzymów, mamy zawsze motywy do okazywania
radości przez sposób naszego życia. Doświadczenie
Ewangelii i życie we wspólnocie stanowią powód do
tego, aby z radością przeżywać nasz stan
braci mniejszych. To właśnie wychodząc od tych
powodów staramy się wnosić radość w życie
ludzi ubogich, niejednokrotnie tak bardzo twarde (por. Konst.
100). Ponadto, wielu ludzi dostrzega naszą radość,
która dodaje im w życiu odwagi i może także
wielu z nich pociągnąć do podjęcia naszego
powołania. Bycie mniejszymi a jednocześnie życie
w radości jest nie tylko możliwe, lecz stanowi rzeczywistość
zawsze obecną w naszym sposobie życia. |
Radość bycia mniejszym |
| |
|
| 46. Św. Franciszek, prowadzony przez Jezusa,
objął swego trędowatego brata nawiązując
z nim relację, która to co gorzkie przekształciła
w "słodycz duszy i ciała" (T 3). Święty
z Asyżu poświęcił się dziełu
stworzenia nowego świata odkupionych relacji; dlatego
naszym specjalnym powołaniem jest:
· staranie się przede wszystkim o pojednanie
(por. V RPZ 86);
· staranie się o uzyskanie wzajemnego
zrozumienia i popieranie empatii między stronami znajdującymi
się w konflikcie;
· umożliwienie każdej ze stron wyrażenia
własnego doświadczenia w zakresie dotyczącym
konfliktu;
· zwrócenie uwagi, w konflikcie, na słuszne
wymagania każdej ze stron;
· przeżywanie w naszych wspólnotach takiego
modelu solidarności, która każdemu bratu gwarantuje
bezpieczeństwo, i która może także stanowić
przykład solidarności dla świata zewnętrznego;
· przezwyciężanie podziałów
etnicznych, językowych i narodowościowych;
· bycie "głosem" razem z tymi,
którzy "głosu" nie mają;
· zwracanie uwagi na reperkusje, jakie proponowane
rozwiązania mają dla naszej "siostry",
Matki Ziemi;
· umiejętność obnażania
niesprawiedliwej polityki i innych działań. |
Relacje "odkupione" |
| |
|
| 47. Kiedy udajemy się do tych, którzy nie
podzielają naszej wiary, jesteśmy powołani
przede wszystkim do bycia świadkami Chrystusa przez nasze
życie, a dopiero potem do dialogu z innymi, idąc
za nakazem św. Franciszka (por. 1 Reg 16, 5-9), nie uprawiać
prozelityzmu, ani nie gardzić wierzeniami innych czy
też źle je interpretować. Dlatego też
pragniemy:
· żyć pośród ubogich nie zwracając
uwagi na ich religię;
· prowadzić dialog z kulturami, religiami
i wyznaniami;
· inkulturować Ewangelię. |
Świadectwo i dialog |
| |
|
| 48. W obecnym świecie współzawodnictwa
i walki, gdzie samonapędzające się systemy
finansowe, militarne i technologiczne usuwają na margines
ludzi najuboższych, my, jako bracia mniejsi i pielgrzymi
na tym świecie, starajmy się wypełniać
prorocką misję, wyrażając naszą solidarność
z ubogimi i wykluczonymi, stając w jednym szeregu z nimi
po to, aby przekształcać świat według
ewangelicznego ducha braterstwa.
Nasze przepowiadanie Królestwa polega nie
tylko na ustnym głoszeniu Słowa, lecz również
na zaangażowaniu w sprawy społeczeństwa w celu
jego przemiany. "Wszystko, co uczyniliście jednemu
z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili"
(Mt 25, 40). Jako bracia mniejsi, sami będąc ubodzy
i opowiedziawszy się po stronie ubogich, powinniśmy
jeszcze aktywniej włączyć się w społeczny
i duchowy rozwój ludzi ubogich i wykluczonych. Wyczuleni na
ich życiową sytuację w różnych częściach
świata, przyczynimy się do pozytywnych zmian oraz
do dotykalnego polepszenia warunków ich życia za pomocą
wszelkich środków o charakterze franciszkańskim,
jakie mamy do dyspozycji. W ten sposób znacząca okaże
się nasza solidarność z maluczkimi w społeczeństwie,
których ubóstwo degraduje ich własne człowieczeństwo
do tego stopnia, że naraża się na niebezpieczeństwo
ich poczucie moralności.
Efekty tego naszego zaangażowania powinny
być co jakiś czas krytycznie oceniane oraz w sposób
obiektywny osądzane. |
Solidarność z
maluczkimi naszych czasów |
| |
|
| 49. Uważamy, że jest rzeczą trudną
zrozumienie współczesnego, pogrążonego w ubóstwie
świata, z tak uprzywilejowanej pozycji jak nasza. Dlatego
wierzymy, że zbliżenie się do współczesnych
form ubóstwa stanowi opcję, która może nasz Zakon
obdarzyć nowym życiem. Domaga się to przede
wszystkim zmiany miejsca fizycznego, która pociągnęłaby
za sobą, podobnie jak w początkach naszej historii,
usytuowanie naszych domów na peryferiach, z zachowaniem stylu
prostego i ubogiego; pociągnęłoby to również
za sobą zmianę socjologiczną, która domaga
się życia w takim kontekście nie tylko po to,
aby przyjmować ubogich, lecz także po to, aby być
przez nich przyjętymi. Ten 'chrzest ubogich', który Franciszek
otrzymał obejmując trędowatego, oznacza przebywanie
pośród ubogich w charakterze towarzyszy ich drogi oraz
czynnych uczestników ich wyzwolenia.
W tym celu pożądane jest, aby okręgi
Zakonu posiadały przynajmniej jedno miejsce obecności
w kontekście współczesnego ubóstwa, oraz aby część
braci mogła bezpośrednio uczestniczyć w dziełach
solidarności z narodami zubożałymi. |
Nowa pozycja |
| |
|
| 50. Fundusz Solidarności Międzynarodowej
stanowi narzędzie, dzięki któremu wszystkie okręgi
powinny dzielić się własnymi zasobami z okręgami,
które wymagają pomocy dla podtrzymania i rozwoju własnych
infrastruktur oraz w celu wspierania rozwoju społecznego
miejscowej ludności. Poprzez naszą postawę
mniejszości współpracujemy w tych wysiłkach
razem z innymi. Pojedyncze jurysdykcje powinny współpracować
z poważnymi organizacjami i instytucjami, które podzielają
wyznawane przez nas wartości ewangeliczne, na rzecz przemian
społecznych i aby bezpośrednio wspomagać ubogich.
Franciscans International przy Organizacji Narodów
Zjednoczonych jest naszą główną organizacją,
z którą winny współdziałać wszystkie okręgi
Zakonu. Zakon też powinien odpowiednio informować
swych członków odnośnie do działalności
Franciscans International przy Narodach Zjednoczonych. |
Fundusz Solidarności
Międzynarodowej i Franciscans International |
| |
|
| 51. Wiele okręgów posiada programy rozwoju,
przekształceń społecznych i bezpośredniej
pomocy ubogim. Podobna działalność jest godna
pochwały i zgadza się z naszym kapucyńskim
charyzmatem. Często jednak, z powodu ogromnych sum pieniędzy,
którymi się operuje, dzieła te stanowią podstawę
do wykonywania znacznej władzy, która podobnie jak każda
inna władza winna zostać poddana krytycznemu osądowi
ze strony Zakonu. Poniższe normy mają na celu określenie
zgodnych z naszym powołaniem sposobów posługiwania
się władzą w takich sytuacjach.
· Prowadzone przez nas dzieła na rzecz
rozwoju i przekształceń społecznych powinny
także w społeczeństwie wprowadzać rzeczywistość
ekonomii braterskiej. Dlatego jest rzeczą ważną,
aby bezpośrednia pomoc ubogim miała na celu umożliwienie
spotkania się osób znajdujących się w potrzebie
z tymi, którzy posiadają zasoby materialne.
· Posługiwanie się pieniędzmi
w realizacji projektów winno być przejrzyste.
· Ponieważ takie dzieła zakładają
często wykonywanie władzy, żaden brat nie może
pozostawać zbyt długo na stanowiskach kierowniczych
i związanych z kontrolą. W przeciwnym razie powstaje
ryzyko nadużycia władzy i rozwinięcia przyzwyczajeń
niezgodnych z naszym sposobem życia jako braci mniejszych.
Norma regulująca czas pozostawania jednego brata na takiej
pozycji mogłaby być podobna do tej stosowanej w
przypadku ministra prowincjalnego, czyli nie dłużej
niż sześć kolejnych lat.
· Pomoc finansowa nie powinna przepływać
pomiędzy pojedynczymi osobami, lecz winna być zawsze
nadzorowana przez całą wspólnotę.
· Pierwszeństwo należy dawać
tym dziełom, w których sami bracia bezpośrednio
posługują ubogim.
· W tych posługach niech bracia w sposób
jasny promują Ewangelię i wartości franciszkańskie.
· Jeżeli w jakiejś sytuacji okaże
się, że znajdujące się pod patronatem
Zakonu programy rozwoju społecznego i bezpośredniej
pomocy mogłyby być lepiej poprowadzone przez inne
grupy, należy podjąć takie kroki, aby kierowanie
nimi przekazać wspomnianym grupom. |
Jak kierować dziełami
na rzecz rozwoju |
| |
|
| 52. Również my, kapucyni, ponosimy odpowiedzialność
za różne formy zniszczenia dokonanego na naszej planecie
(na przykład zanieczyszczenie i gospodarka rabunkowa
zasobów naturalnych), ponieważ czynnie uczestniczymy
w niszczycielskiej działalności współczesnych
systemów gospodarczych.
Zapraszamy wszystkich braci do osobistej
i wspólnotowej weryfikacji własnego zachowania w dziedzinie
ekologii. Zachęcamy też do włączenia się
w działalność grup zaangażowanych na rzecz
ochrony środowiska naturalnego jako stworzonego przez
Boga. |
Odpowiedzialność
ekologiczna |
| |
|
| 53. Aby wypowiedzieć walkę konsumpcyjnemu
podejściu do życia, które napędza obecny niesprawiedliwy
system i zagraża naszemu świadectwu mniejszości
i pielgrzymowania, starajmy się o to, aby:
· używać z zastosowaniem odpowiednich
kryteriów, a najlepiej unikać, przedmiotów konsumpcji,
które mogłyby być oznaką władzy i siły,
ostentacji i samo-wywyższenia;
· współpracować ze stowarzyszeniami
doradczymi w sprawach świadomej i etycznie odpowiedzialnej
konsumpcji;
· współpracować z organizacjami stającymi
w obronie życia, przyrody, biologicznej różnorodności
oraz pomagającymi w racjonalnym i ekologicznie dopuszczalnym
wykorzystaniu zasobów naturalnych. |
Walczyć z konsumpcyjnym
podejściem do życia |
| |
|
| 54. W społeczeństwach szczególnie napiętnowanych
egoizmem i przemocą najcięższe konsekwencje
ponoszą zwykle kobiety i dzieci. Dlatego aktywnie stawajmy
po ich stronie, wspierając "cywilizację miłości"
poprzez szerzenie kultury życia przeciwko kulturze śmierci.
O ile to tylko możliwe, starajmy się
o popieranie praw bezbronnych dzieci, wybawiając je od
przemocy i współdziałając z wiarygodnymi stowarzyszeniami
międzynarodowymi na rzecz ich zdrowia i edukacji.
Popierajmy równość praw kobiety
i promujmy kulturę wzajemności, w uznaniu równej
godności. W ten sposób, jako bracia mniejsi, odnosimy
się do kobiet w duchu równości i szacunku, wrażliwi
na ich troski i krytykę, budując wraz z nimi nowe
państwo równości. |
Cywilizacja miłości |
| |
|
| 55. VII Rada Plenarna Zakonu podkreśla konieczność,
aby każdy okręg posiadał własną,
dobrze funkcjonującą komisję do spraw Sprawiedliwości,
Pokoju i Ekologii. Niech każda Konferencja Zakonu upowszechnia
i wspiera pracę Franciscans International. |
Komisja JPE |
|
| |
|
 |