| Ta krótka relacja pragnie być
retrospektywnym streszczeniem i uaktualnieniem, także jeżeli chodzi
o minione sześciolecie, dotyczącym naszej franciszkańskiej tożsamości
i jej wpływu na współczesną i niedawną historię Zakonu.
I. NIEKTÓRE WAŻNIEJSZE DANE
1. Odpowiedź na wielkie wyzwanie Kościoła
1.1 Współczesna i niedawna historia naszego Zakonu
posiada jeden, naprawdę fundamentalny rozdział, mianowicie ten dotyczący
zaangażowania, które podjęliśy wszędzie i na wszystkich poziomach,
w celu okazania posłuszeństwa wobec nawoływania Kościoła w związku
z przystosowaną odnową naszego zakonnego życia. Zastanawiając się
jednak nad soborowymi zasadami dotyczącymi odnowy i przystosowania
instytutów zakonnych, nie ulega wątpliwości, że nasz Zakon zatrzymał
się dłużej, i to zupełnie świadomie, nad pogłębieniem i przełożeniem
na czyny, intuicji i zamiarów ewangelicznych św. Franciszka jako
Założyciela, punkt ogniskowy inspiracji dla formy życia i zdrowej
tradycji Kapucynów.
1.2 W świetle licznych badań, refleksji i doświadczeń,
zdołaliśmy rozpoznać w rzeczownikach brat i Braterstwo specyficzne
ewangeliczne jądro formy życia, jaką Najwyższy objawił św. Franciszkowi
i, w konsekwencji, jasno określić siebie – bez przyjmowania żadnej
klasyfikacji „klerykalnej” lub „laikalnej” – jako Zakon braci (Konstytucje
83,5n.; 115,6); tzn. Zakon, w którym wszyscy członkowie, z powodu
tego samego powołania zakonnego, są równi i powołani do zrealizowania
się, bez rozróżnień, zgodnie z ewangelicznym prawem miłości odczytanym
w kluczu braterstwa: „wy wszyscy braćmi jesteście” (Mt 23,8; Reguła
niezatwierdzona 22,35). W tym znaczeniu św. Franciszek, dzięki swej
intuicji, bardzo dobrze zrozumiał pierwotną teologiczną rzeczywistość
stanu zakonnego jako stanu, który „nie jest ze swej natury ani klerycki
ani laicki” (KPK. 588,1).
1.3 Ze względu na ten podstawowy ewangeliczny wymiar,
charyzmat franciszkański przybiera swoją specyfikę oraz konkretną
i wielokształtną wartość wśród różnych konotacji duchowych, apostolskich,
prawnych i instytucjonalnych braci i wspólnot braterskich. Zasada
pierwszeństwa naszego ewangelicznego życia braterskiego sprawia,
że dokonujemy radykalnych wyborów zgodnie ze „sposobem życia według
ewangelii Jezusa Chrystusa” (Reguła niezatwierdzona, Prolog), przeżytym
przez św. Franciszka w wymiarach modlitwy, mniejszości, ubóstwa,
pokuty, wszczepienia w lud, świadectwa i służby, opcją za pokojem,
sprawiedliwością i szacunkiem dla natury, itd. (por. IV RPZ, 36
nn; V RPZ). Lecz przede wszystkim ewangeliczne braterstwo powinno
stanowić przewodnie kryterium w naszym procesie formacyjnym jako
franciszkanów (który obejmuje całość życia każdego brata) i w naszej
misji w służbie Kościoła i świata. „Profetyczne świadectwo przeżywanego
braterstwa stoi w centrum naszej ewangelizacji” (V RPZ, 21). „Szczególnym
apostolstwem brata mniejszego jest prowadzenie życia ewangelicznego
w prawdzie, prostocie i radości” (Konstytucje 145,2).
1.4 W związku z tym warto przypomnieć dwa bardzo
znaczące stwierdzenia z nauczania Jana Pawła II, które odzwierciedlają
budzącą zaufanie wrażliwość Kościoła, dzisiaj w stosunku do nas,
w doskonałej zgodności z wytycznymi, jakie postawiliśy przed naszą
odnową jako kapucynów.
- Przy okazji Kapituły generalnej 1982 Papież mówił: „Wy odkryliście
waszą pierwotną inspirację podejmując z odnowioną wrażliwością
refleksję nad samą nazwą otrzymaną w dziedzictwie od waszego
Ojca św. Franciszka, tzn. Bracia Mniejsi. W tej nazwie bowiem
Święty zawarł to, co z Ewangelii leżało mu najbardziej na sercu:
braterstwo i mniejszość, miłowanie się jak bracia i wybieranie
dal siebie ostatniego miejsca, za przykładem Chrystusa, który
nie przyszedł „aby mu służono, lecz żeby służyć” (Mt 20,28).
Można w tym dostrzec, w jaki sposób powrót do źródeł jest często
najlepszą drogą odnowy i odpowiedzi na współczesne oczekiwania
i znaki czasu” (5 lipca 1982).
- W czasie Kapituły w 1988 roku Papież powiedział z kolei:
„Typowa tożsamość kapucyna zasadza się na prymacie ewangelicznego
życia braterskiego, ożywionego mocnym doświadczeniem kontemplacji,
przeżywanego w radykalnym ubóstwie, surowości, prostocie, radosnej
pokucie i w pełnej dyspozycyjności w służbie wszystkich ludzi”
(12 lipca 1988). Pewien bezpośredni precedens tej ostatniej
wypowiedzi papieskiej odnajdujemy w Reskrypcie Kongregacji Zakonów
i Instytutów Świeckich, z dnia 25 grudnia 1986, poprzez który
zatwierdzone zostały nasze Konstytucje. W Reskrypcie tym zostaje
oficjalnie zdefiniowana fizjonomia kapucynów jako zakonników,
którzy „starają się przede wszystkim prowadzić życie według
formy ewangelicznego braterstwa, wspierani głównie przez ducha
modlitwy”.
1.5 Z tej franciszkańskiej tożsamości naszego Zakonu
wynikają także ważne konsekwencje natury prawnej, na płaszczyźnie
strukturalnej i instytucjonalnej; konsekwencje lub zastosowania
praktyczne, z wielką jasnością i prostotą przewidziane już przez
św. Franciszka. Z pism i życia św. Franciszka wynika, że jego zamiarem
było stworzenie ewangelicznej wspólnoty braterskiej, która wszystkich
członków zjednoczyłaby w jednej rodzinie, czy to duchownych czy
też laików, bez jakiegokolwiek rozróżnienia – w zasadzie – także
jeżeli chodzi o dostęp do urzędu przełożonego. Wystarczy na przykład
pomyśleć o konkretneym i wyraźnym przypadku przewidzianym przez
Regułę, „zatwierdzoną apostolskim autorytetem” przez Papieża Honoriusza
III 29 listopada 1223, a „potwierdzoną już przez jego poprzednika
Papieża Innocentego III”, dotyczącego zwykłej możliwości istnienia
braci ministrów prowincjalnych nie kapłanów: „Ministrowie zaś, jeśli
są kapłanami, niech sami z miłosierdziem nałożą im pokutę; jeśli
zaś nie są kapłanami, niech ją nadadzą za pośrednictwem innych kapłanów
Zakonu” (Reguła zatwierdzona 7). W tej samej Regule zostaje również
usankcjonowana zwykła możliwość wybrania „jednego z braci tego Zakonu
na ministra generalnego i sługę całego braterstwa”, bez jakiegokolwiek
rozróżnienia (por. Reguła zatwierdzona 8). Ten dostęp wszystkich
braci do wykonywania władzy kościelnej – ministerium fratrum [do
służby braciom] (por. Reguła niezatwierdzona 17) – w Zakonie został
przedstawiony „panu Papieżowi” i był przeżywany jako konieczna konsekwencja
ewangelicznej tożsamości Braci mniejszych, zgodnie z myślą św. Franciszka.
Może się okazać pożyteczne przypomnienie, że ta bardzo szeroko pojmowana
równość braterska, także na płaszczyźnie instytucjonalnej, bez żadnego
wahania zatwierdzona została przez Kurię Rzymską, w której przebywali
wtedy sławni prawnicy, począwszy od samego Innocentego III i kardynała
Hugolina (później Grzegorza IX). Skadinąd należy też przyznać, że
wśród samych braci, jak świadczy o tym historia franciszkańska,
projekt Założyciela nie pozostał tylko w sferze czystej możliwości
prawnej. Wprost przeciwnie! Nie tylko za życia Franciszka, lecz
również potem, historia Zakonu franciszkańskiego zna wielu braci
nie kleryków, którzy spełniali urząd przełożonego „wyższego” i przełożonego
„domowego”.
1.6 Z drugiej strony warto również przypomnieć
bardzo ważny fakt z naszej kapucyńskiej historii. Szczególne znaczenie
- skądinąd słusznie, bo stanowi część naszej spuścizny otrzymanej
od św. Franciszka – miało potwierdzenie tradycji naszego Zakonu
przez Papieża Piusa V, jak stwierdziły to nasze Konstytucje, uaktualnione
w 1575 roku: „Pomimo dekretu Świętego Soboru Trydenckiego [który
wykluczył laików z urzędów przełożeństwa i pozbawił ich głosu czynnego
i biernego], na mocy deklaracji, lub przyzwolenia błogosławionej
pamięci Piusa Piątego, wszyscy Bracia, zarówno klerycy jaki i Laicy,
jeżeli tylko złożą profesję między nami, niech mają głos aktywny,
ale nikt z nich nie może miec głosu biernego, jeżeli nie przebywał
w naszej Kongregacji pełnych czterech lat” (Konstytucje z roku 1575,
rozdz. 8). To zdanie, od owego czasu włączone w Konstytucje kapucyńskie,
naznaczyło historię Zakonu prawie aż do naszych dni. W rzeczywistości
wiekowa tradycja naszego Kapucyńskiego Zakonu, która właśnie w tym
przedmiocie jest jasna i nasza własna, stanowi jedynie logiczne
potwierdzenie myśli św. Franciszka i od niego wywodzącej się praktyki.
1.7 W zupełnej zgodności z tą franciszkańsko-kapucyńską
„tradycją”, Konstytucje Zakonu, uaktualnione w świetle Soboru Watykańskiego
II i zatwierdzone prze Kongregację Zakonów i Instytutów Świeckich
(25 grudnia 1986), stwierdzają: „Niech więc w Zakonie, prowincji
i braterskiej wspólnocie domowej będą dostępne dla wszystkich braci
wszystkie urzędy i posługi, z uwzględnieniem jednak tego, co wymagają
święcenia kapłańskie” (Konstytucje 84,5). „Ponieważ wedle woli św.
Franciszka i pierwotnej tradycji kapucyńskiej stanowimy Zakon braci,
przeto wszystkie urzędy, czyli obowiązki, niech będą dostępne dla
wszystkich braci po ślubach wieczystych z wyjątkiem tych, które
pochodzą ze święceń kapłańskich” (Konstytucje 115,6). W redagowaniu
tych tekstów naszych Konstytucji Zakon inspirował się następującym,
bardzo ważnym stwierdzeniem Soboru Watykańskiego II: „Męskie zaś
klasztory oraz instytuty w części tylko kleryckie (non mere laicalia)
mogą, zgodnie ze swym charakterem, przyjmować według konstytucji
duchownych i laików na równych warunkach, z równymi prawami i obowiązkami,
wyjąwszy te, które wypływają z wyższych święceń” (Perfectae caritatis
15). To niesłychanej wagi stwierdzenie soborowe stało się okazją
do następnego autorytatywnego komentarza, dokonanego przez Jana
Pawła II w przemówieniu zwróconym do uczestników Plenarnego Spotkania
Kongregacji Zakonników i Instytutów Świeckich, 24 stycznia 1986:
„Sobór Watykański II mówi o Instytutach non mere laicalia (PC 15).
To wszystko wskazuje nam, w jaki sposób Duch Święty, zawsze działający
w Kościele, sprawia, że z wiecznie młodego korzenia Chrztu św. i
ze starożytnego pnia rad ewangelicznych, wyrastają nowe struktury,
nowe Instytuty, nowe posługi laickie. Stwierdzając, że „stan życia
konsekrowanego nie jest ze swej natury ani klerycki, ani laicki”
(KPK 588,1), Kodeks Prawa Kanonicznego pragnął uznać tę rzeczywistość,
pozostawiając przestrzeń dla nowych rozwiązań zainspirowanych przez
Ducha Świętego, by stawić czoła nowym potrzebom apostolatu”.
1.8 Na zakończenie, należy koniecznie podkreślić
niektóre znaczące fakty z historii naszego Zakonu. Wyżej wspomniane
zatwierdzenie ze strony Piusa V, w odpowiedzi na prośbę dotyczącą
tejże kwestii, potwierdzało fakt, że Zakon kapucyński od samego
założenia stosował przewidzianą przez prawodawstwo franciszkańskie
normę dotyczącą głosu czynnego i biernego w wyborach na kapitule.
Ta norma pozostawała praktycznie niezmienna aż do początku ubiegłego
wieku, kiedy drogę utorowała sobie myśl zawarta w Kodeksie z 1917
roku. Z drugiej strony wiele mówi postawa przyjmowana przez Stolicę
Apostolską w niektórych momentach historii, kiedy to prawna równość
wszystkich braci znajdowała się w niebezpieczeństwie lub była poddawana
pod dyskusję: Kościół zawsze się opowiadał po stronie wiekowego
prawodawstwa Zakonu, szanując i chroniąc nasze zdrowe i uprawnione
zwyczaje. Ta praktyka Stolicy Świętej i Zakonu dowodzi, ze zarówno
pierwsza jak i drugi świadomi byli ważności i szczególności tej
kwestii. Uznanie Zakonu jako instytutu, który nie jest „ani klerycki
ani laicki”, z wszystkimi konsekwencjami, powodowane jest faktem,
że jest on Braterstwem – zgodnie z wolą św. Franciszka – oraz że
opiera się on na wartościach ewangelicznych, zgodnie z którymi składamy
profesję jako bracia.
2. Niektóre trudności
2.1 Kończąc najważniejszy etap w pracy nad odnową
naszych Konstytucji, zainspirowanej przede wszystkim, zgodnie z
wolą Kościoła, powrotem do charyzmatycznej myśli Założyciela,, napotkaliśmy
na kilka trudności. 7 lipca 1984 Kongregacja Życia Konsekrowanego
i Instytutów Świeckich zakomunikowała nam, że tekst nowych Konstytucji
Zakonu został zatwierdzony - z kilkoma „uwagami”. Najważniejszą
z tych uwag była ta: „Dodać (w jakimś miejscu tekstu), że Zakon
jest Instytutem kleryckim”. Później, powracając do tego samego wymagania,
sprecyzowano w ten oto sposób sformułowanie i konkretne miejsce
w tekście (w numerze 115,6 Konstytucji): „Ponieważ wedle woli św.
Franciszka i pierwotnej tradycji kapucyńskiej stanowimy Zakon braci…
z wyjątkiem tych, które pochodzą ze święceń kapłańskich. Faktycznie
bowiem nasz Zakon jest zaliczany przez Kościół do Instytutów kleryckich.
Jeżeli chodzi o urząd przełożonego,…” („Ordo enim noster…”: spójnik
enim potwierdza i wyjaśnia to, co po nim następuje: faktycznie,
ponieważ, gdyż…).
2.2 Rzeczą pożyteczną jest przypomnienie, że przede
wszystkim nie chodzi wyłącznie o nasz problem. Spora grupa Instytutów
Zakonnych spotkała się z analogicznymi trudnościami, chociaż przypadek
franciszkanów – jak to uznane zostało przez Papieża, Synod na temat
życia konsekrowanego i w ogóle przez wszystkich – przedstawia tu
problem dość szczególny.
2.3 Uznawszy, że podobne stwierdzenie stanowiłoby
dla Zakonu poważny problem sumienia, Minister Generalny i jego Definitorium
postanowili nie przyjmować powyższej uwagi i odwołali się do Kongregacji
Życia Konsekrowanego i Instytutów Świeckich w liście z dnia 23 stycznia
1987. Pomimo wielu prób z naszej strony, które w szeregu petycji
wyjaśniały trudności we wprowadzeniu do naszego własnego podstawowego
prawa obcego elementu, przeciwnego woli Założyciela, tożsamości
i zdrowym tradycjom Zakonu oraz decyzjom ostatnich Kapituł Generalnych,
które opracowały Konstytucje (począwszy od 1968 roku), niemożliwością
okazało się odblokowanie sytuacji.
2.4 Kongregacja nalegała obstając przy absolutnej
niemożliwości istnienia innego typu Instytutów życia konsekrowanego
poza czysto i wyłącznie przyjętymi przez nowe Prawo Kanoniczne (kanon
588, 2-3): Instytuty kleryckie lub laickie; było tak również po
odpowiedzi Papieskiej Rady do spraw interpretacji Tekstów Prawnych
(26 maj 1987), która nie wykluczała – przeciwnie, insynuowała –
możliwości istnienia innych kategorii Instytutów, poza dwoma rodzajami
wskazywanymi wyraźnie przez Prawo Kanoniczne. Było to kryterium
otwarte, prezentowane podczas Synodu na temat życia konsekrowanego
(14 października 1994) przez Kardynała Rosalio José Castillo Lara,
S.D.B., niegdyś (26 maja 1987) przewodniczącego Papieskiej Rady
do spraw interpretacji Tekstów Prawnych. Ponadto, została przyjęta
opinia uznająca wewnętrzny związek pomiędzy władzą jurysdykcyjną
w Kościele i sakramentem Święceń; ci zatem, którzy nie otrzymali
sakramentu Święceń, przynajmniej w stopniu diakonatu, nie mogą uczestniczyć
w jurysdykcyjnej władzy Kościoła. Wydaje się jednak, że tego rodzaju
zasada może spowodować między innymi wiele zamieszania jeżeli chodzi
o doktrynę, prawodawstwo i wiekową praktykę Kościoła. Na koniec
zasugerowana została hipoteza odwołania się do pewnego rodzaju referendum,
w którym wszyscy członkowie Instytutu (bezpośrednio lub przez pośrednictwo
specjalnej interwencji Kapituły Generalnej, na przykład) mogliby
zadecydować o charakterze własnego Instytutu. Wydaje się jednak,
że podobna procedura stwarzałaby pewne problemy natury prawnej.
Przede wszystkim, trzeba by było oganiczyć takie rozwiązanie tylko
do Instytutów, które „z biegiem czasu przybrały inną postać od tej,
którą im nadali Założyciele” (Jan Paweł II, Vita consecrata, n.
61). Sytuacja taka oczywiście, ma miejce wtedy, kiedy owa zmiana
nastąpiła na skutek wolnego wyboru Instytutu jako takiego, a nie
z innych powodów pochodzących z zewnątrz. W tym wypadku wydaje się
oczywiste, że my nie możemy ani nie powinniśmy – w świetle historii
naszego Zakonu – stawiać sobie pytania, „czy należałoby i czy jest
to możliwe, abyśmy wrócili do pierwotnego charyzmatu” (VC, 61),
to znaczy do woli Założyciela. Skądinąd, byłoby rzeczą dziwną na
przykład, aby w wypadku, kiedy – hipotetycznie – większość braci
uznałaby „klerycki” albo „laicki” charakter naszego Zakonu, taka
decyzja miała charakter wiążący w sprzeczności z bardzo jasną intencją
św. Franciszka, zatwierdzoną przez najwyższą Władzę Kościoła. W
tym wypadku nie chodzi o podejmowanie decyzji o tym, czy zmieniać,
lub nie, tożsamość Zakonu, ale o „uznanie” historyczno-prawno-charyzmatyczne
naszego Zakonu, takiego, jakim chciał go widzieć św. Franciszek
i jaki nam on został przekazany przez zdrową tradycję Zakonu. Jest
to problem, któremu Zakon, posłuszny wyraźnym normom samego Kościoła,
stosując się również do decyzji Soboru Watykańskiego II, stawił
czoła i rozwiązał po długiej i poważnej pracy całego Zakonu, usankcjonowanej
przez ostatnie Kapituły Generalne i przyjętej w Konstytucjach zatwierdzonych
przez Stolicę Świętą.
2.5 Z powodu delikatności problemu i trudności
w jego rozwiązaniu, Minister Generalny wraz z Definitorium, odczuwając
w sumieniu poważne trudności, zwrócili się bezpośrednio do Papieża,
nie na mocy prawnego odwołania, lecz błagając jedynie o łaskę, byśmy
mogli żyć charyzmatem Zakonu tak, jak chciał tego św. Franciszek
i jak to przyjęła i przekazała nasza zdrowa i uzasadniona tradycja
(List z 25 grudnia 1987). Nie możemy się zatem zgodzić na „zaliczenie
nas do instytutów kleryckich”. Jesteśmy świadomi bliskości i szczerego
zrozumienia ze strony Papieża wobec nas, oraz o Jego wyraźnej i
formalnej obietnicy co do Jego bezpośredniej – w odpowiednim czasie
– odpowiedzi na naszą pokorną i pełną ufności prośbę. Trwając w
oczekiwaniu, nie włączyliśmy oczywiście wspominanego wyżej „dodatku”
do naszych Konstytucji. Wydaje się rzeczą zrozumiałą, że czas oczekiwania
na odpowiedź nieco się przedłuża, także ze względu na inne implikacje
problemu w panoramie całości życia i prawodawstwa powszechnego Kościoła
oraz praw własnych różnych innych Instytutów Zakonnych, jak się
to okazało w czasie Synodu poświęconego Życiu Konsekrowanemu.
2.6 Na tym tle wybijają się niektóre fakty, które
należy przypomnieć.
Minister Generalny, Br. Flavio Roberto Carraro,
kończąc sprawozdanie na temat „Bracia nie-klerycy we Franciszkańskim
Zakonie Kapucynów” (23 stycznia 1986), w czasie plenarnego spotkania
Kongregacji Życia Konsekrowanego i Instytutów Świeckich, wyrażał
się w ten sposób: „Wiem, że nie przemawiam do trybunału, który mnie
osądza i czuję, że jako syn Kościoła zwracam się do jego Hierarchii,
zawsze i szczególnie uważnej na głos Ducha Świętego. Dlatego pozwalam
sobie na ujawnienie obecnego mojego stanu ducha, który jest jednocześnie
stanem ducha wszystkich moich braci z Zarządu Generalnego: Jeżeli,
pełniąc urząd przełożonego, miałbym promulgować tekst Konstytucji,
w których stwierdza się, że nasz Zakon „jest klerycki”, czułbym
że działam wbrew własnemu sumieniu. Z tego powodu odczuwam wielkie
i głębokie zmartwienie”.
Jan Paweł II, w przesłaniu adresowanym do naszego
Ministra Generalnego, Br. Johna Corriveau (18 września 1996), przy
okazji Międzynarodowego Zgromadzenia poświęconego kapucyńskiemu
powołaniu w wymiarze laickim, wyraźnie podkreślił związek pomiędzy
tożsamością naszego franciszkańsko-kapucyńskiego Braterstwa i charakterem
tak zwanych Instytutów „mieszanych”, do których się odnosi n. 61
Vita consecrata: te, „które w pierwotnej myśli Założyciela kształtowały
się jako wspólnoty braterskie, w których wszyscy członkowie – kapłani
i nie kapłani – uważani byli pomiędzy sobą za równych”. Nie wiemy,
czy Papież kierując do nas do przesłanie odnosił się do listu z
25 grudnia 1987. Moralnie jesteśmy jednak pewni dwóch rzeczy: że
jest On świadomy „zakłopotania”, jakie od wielu lat nosimy w sercu,
oraz że jądrem Jego przesłania jest w rzeczywistości jaśniejsza
i piękniejsza odpowiedź na naszą pokorną i pełną ufności prośbę
z Bożego Narodzenia roku 1987. Na pewno, nasza franciszkańska tożsamość
– jak uznaje Papież – nie pozwala nam się zaliczać do tak zwanych
„Instytutów kleryckich”.
Innym znaczącym faktem jest „sposób postępowania
” Kongregacji, która:
nam Kapucynom udzieliła wielu dyspens na rzecz
braci nie-kleryków, aby mogli być mianowani przełożonymi domowymi.
Ponadto w dwóch przypadkach przyjęła „postulację o przełożonego
wyższego” na rzecz brata nie-kapłana: 4 maja 1983 i 10 lipca 1986.
W przypadku innych Instytutów Zakonnych, które
przytaczają te samo co my motywacje, dokonała globalnego rozwiązania
tego problemu, dopuszczając ich braci nie-kleryków do sprawowania
urzędów przełożonego zarówno domowego jak i „wyższego”.
2.7 Dla pełności obrazu należy zauważyć, że w rozwoju
rokowań ze Stolicą Świętą sporą drogę przebyliśmy sami; dopiero
później, począwszy od roku 1994, zaczęliśmy pracować także razem,
na podstawie jasnego i oczywistego wspólnego punktu widzenia, z
Zakonem Braci Mniejszych. Pomimo jednak powagi naszych wspólnych
argumentów, ze strony Kongregacji nic się jeszcze nie wyjaśniło,
także z powodu impasu spowodowanego przez niektóre problemy, które
się pojawiły na Synodzie poświęconym życiu konsekrowanemu.
II. PANORAMA SZEŚCIOLECIA 1994-2000
Właśnie z powyżej przytoczonych powodów w minionym
sześcioleciu miały miejsce tylko niektóre ważniejsze fakty dotyczące
kroków i inicjatyw z naszej strony odnośnie do sprawy naszej franciszkańskiej
tożsamości (n. 2.7).
1. W kontekście Synodu poświęconego życiu
konsekrowanemu:
Niektóre głosy naszych braci w casie Synodu na
temat życia konsekrowanego: wystąpienia publiczne Ministra Generalnego,
Br. Johna Corriveau (10.10.94), Br. Flavio Roberto Carraro, byłego
Ministra Generalnego (11.10.94) oraz Br. Ignatiusa Feavera (11.10.94).
Można też dodać wystąpienie Mons. Johna Aloysiusa Warda (11.10.94).
Zostały wysłane dwa listy, podpisane w dniu 13
lipca 1995 przez naszego Ministra Generalnego i Ministra Generalnego
Braci Mniejszych, Br. Hermanna Schalücka: jeden do Papieża, drugi
do Kardynała Jana Pietera Schotte, CICM, Sekretarza Synodu Biskupów,
powtarzające w zasadzie nasze oczekiwania i podkreślające świadomie
Propozycję 10 Synodu na temat życia konsekrowanego, jako kryterium
które nas utożsamia z Instytutami mieszanymi, zgodnie z duchem i
zamiarem św. Franciszka. Faktycznie bowiem we wspomnianej synodalnej
Propozycji uznaje się istnienie w Kościele tak zwanych Instytutów
„mieszanych” i nakreśla się w głównych zarysach ich tożsamość jako
„instytutów, w których zgodnie z zamiarem założyciela, klerycy i
nie klerycy są równi i mają równe prawa i obowiązki, wyjąwszy te,
które wypływają z wyższych święceń” (por. PC 15). Proponuje się
ponadto, aby – kiedy wymagają tego kapituły generalne – urzędy przełożeńskie
pozostawały otwarte „dla wszystkich” bez wyjątku” (Propozycja 10).
W związku z tym samym tematem należy również przypomnieć
wizytę, jaką obaj Przełożeni Generalni, Br. Hermann Schalück i Br.
John Corriveau, złożyli Kardynałowi Eduardo Martínez Somalo, Prefektowi
Kongregacji Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń życia
apostolskiego, 9 grudnia 1996.
W trakcie tych różnych spotkań z osobistościami
i organizmami Stolicy Świętej, z naszej strony podkreślany był zawsze
fakt, że nie wszystkie Instytuty określone przez Synod jako „mieszane“
wykazują się tą samą konfiguracją prawną, z punktu widzenia zarówno
własnego charyzmatu założycielskiego, jak i zdrowych tradycji; i
dlatego pragniemy w pełni wyrazić, w życiu i własnym prawie, naszą
oryginalną specyficzność w tym względzie.
2. Posynodalna Adhortacja Apostolska Vita
consecrata (25 marca 1996):
W numerze 61 tego papieskiego dokumentu ogłasza
się ustanowienie „odpowiedniej komisji do zbadania i rozwiązania
problemów związanych z kwestią tak zwanych Instytutów „mieszanych”,
na której wyniki należy zaczekać, by dokonać następnie odpowiednich
wyborów zgodnych z tym co zostanie autorytatywnie postanowione”.
W związku z tym możemy jedynie stwierdzić trzy rzeczy: uczestnictwo
naszego Zakonu w pracy powyższej komisji miało charakter czysto
symboliczny; nie jesteśmy w stanie przewidzieć wyników tej pracy;
przede wszystkim nie wiemy, czy Pan nie postawi nowych trudności
na drodze naszych starań i oczekiwań.
3. Przesłanie Papieża skierowane do naszego
Ministra Generalnego, Br. Johna Corriveau (18 września
1996):
Odsyłamy do poczynionych już wcześniej uwag na
temat tego daru Ojca Świętego, jak najbardziej pozytywnego w kontekście
naszych oczekiwań.
4. Tożsamość Zakonu Franciszkańskiego w
chwili jego założenia (1999):
To studium, przetłumaczone na wiele języków i dobrze
znane, ponieważ rozesłane do wszystkich prowincji Zakonu, podejmuje
temat podstawowy dla zrozumienia specyfiki, z teologicznego i prawnego
punktu widzenia, ewangelicznej formy życia, o której myślał i której
pragnął św. Franciszek jako nasz Założyciel. Dlatego oczywiście
otwiera po części nowe horyzonty, pomagające określić właściwe miejsce
i adekwatną terminologię konieczną do opisania cech własnych franciszkanina
w całości dzisiaj istniejących typologii Instytutów życia konsekrowanego:
Instytuty kleryckie, Instytuty laickie, Instytuty kleryckie i laickie,
tzn. „mieszane” oraz Instytuty nie będące ani kleryckimi ani laickimi,
czyli „niezróżnicowane”, ze swej natury obojętne jeżeli chodzi o
kleryckość czy laickość (jak to było w przypadku myśli zafożycielskiej
św. Franciszka). Chodzi tutaj o piersze tego typu studium opublikowane
przez Konferencję Przełożonych Generalnych Pierwszego Zakonu framciszkańskiego
i TZR, opracowane przez międzyfranciszkańską komisję. Kardynał Eduardo
Martínez Somalo, Prefekt Kongregacji Instytutów życia konsekrowanego
i Stowarzyszeń życia apostolskiego, dziękując za przysłanie mu tego
dzieła by się mógł z nim zapoznać, uznał je za „nieodzowny punkt
odniesienia i odpowiednie narzędzie dla poznania myśli Założyciela
odnośnie do tożsamości rodzącej się franciszkańskiej rodziny zakonnej“
(30 czerwca 1999).
ZAKOŃCZENIE
Niektóre rzeczy są pewne: przebyliśmy długą drogę,
lecz nie dotarliśmy jeszcze do jej końca; być może czekają nas jeszcze
inne trudności.
Jaki będą miały wpływ, na konkretny temat naszej
franciszkańskiej tożsamości, oficjalne wyjaśnienia obiecane przy
okazji Synodu na temat życia konsekrowanego (VC, 61)?
Oczekujemy przyszłości z wiarą, nadzieją i pokojem;
lecz także z postawą jasną, odpowiedzialną i czynną wobec wyzwań
płynących z naszego charyzmatu, nie tylko poprzez badania i refleksję,
lecz także i przede wszystkim poprzez naszą wierność w codziennym
życiu.
Każda Kapituła Generalna jest momentem nadzwyczajnej
łaski. A zatem dobrze by było, gdyby ta „Relacja“ nie pozostała
jedynie czystą „notą informacyjną“.
W tle tego zwięzłego kronikarskiego sprawozdania,
naszym zdaniem, kryją się opatrznościowo niektóre zachęty:
- zachęta do dziękowania Panu za dobro i światło, jakie dla
nas stanowił radosny trud poszukiwania własnej franciszkańskiej
tożsamości, znaczący ostatnie dziesiątki lat naszej historii;
- zachęta do okazania wdzięczności wszystkim braciom, którzy
dźwigali szczególną odpowiedzialność i pomogli Zakonowi, na
wszystkich poziomach, w zrozumieniu i lepszym przeżywaniu naszej
specyficznej tożsamości zakonnej;
- zachęta do wykorzystania tej okazji, jaką stanowi Kapituła
Generalna, aby potwierdzić przebytą drogę, angażując się jednocześnie,
zgodnie z wolą Soboru Watykańskiego II i Magisterium Kościoła,
w określenie naszego charyzmatu i, przede wszystkim, aby zapewnić
pełne i braterskie poparcie dla nowej ekipy animującej i rządzącej
Zakonem, w obliczu drogi, która ich oczekuje w związku z wyzwaniem
pochodzącym z naszej tożsamości, w tym nowym sześcioleciu.
br. Francisco
Iglesias, OFM Cap.
br. Teodosio Mannucci, OFM Cap.
br. Giampiero Gambaro, OFM Cap.
|